Kosmiczna nuda: "Valerian i miasto tysiąca planet" [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Wizualny przepych nowego filmu Luca Bessona nie jest w stanie przysłonić chaotycznej, pozbawionej emocji fabuły.

wróć do artykułu
  • ~wajdal
    (2017-08-04 22:44)
    Napewno 100 razy lepszy film niz inne scifi ostatnich 2-3 lat i do tego tyle nowych pomyslow. Ze star warsu zrobil sie kompletny komerc! Juz nie moge patrzec na te serie star wars 111, alien 23454, planeta malp 32455, star trek 33456 stale to samo pranie mozgu.
  • ~and aktion!
    (2017-08-05 00:07)
    Najgorsze to amerykanskie adaptacje komiksow, to nic innego aniezeli tania i bzdurna fantazja dla grubych amerykanskich chlopcow, ktorzy sa ofiarami w swoich highschools, taka tam bieda. W swojej fantazji przemieniaja sie w superbochaterow i biora zemste na swych rowniesnikach, ktorzy sie w szkole nad nimi znecaja i nic wiecej ... psychonedza.
  • ~lewa recenzja
    (2017-08-04 11:18)
    Lewactwo pluje na ten film ponieważ heteroseksualna para białych bohaterów w monogamicznym związku walczy ze spiskiem starej ekipy władzy. Nie ma tu czarnych (poza złymi robotami), nie ma sodomitów, nie ma marksizmu, nie ma plucia na katolicyzm i innych lewych podtekstów bez których film w pewnym środowisku nie może zostać uznany za wybitny.
  • ~Kontemplyta
    (2017-08-04 15:23)
    Poszedłem kiedyś na film klasyfikowany przez "Wyborczą" na 5 gwiazdek z 6-ciu. Myślałem, że przez 2,5 godziny siedzenie mi wrośnie w kręgosłup.Taka recenzja jest dla mnie raczej zachętą bo...niby po co mam iść do kina jak nie po warstwę wizualną? Nota bene: "Artur i Miminki" są słodkie.
  • ~Florian
    (2017-08-05 15:42)
    Wreszcie jakaś rzetelna recenzja twórczości Bessona. Ostatnia jego produkcja - Lucy - była reklamowana jako największe dzieło w historii reżysera. A potem w kinie miałem ochotę wbić sobie ołówek w oko jak tytułowa Lucy zgrywała internet na pendrivea. Takie to było francuskie science-fiction movie.
  • ~POseł PO i PrzeD
    (2017-08-04 17:51)
    U piratów jest tylko wersja francuskojęzyczna i kiepska kamera POczekamy na lepszą ;)
  • ~www
    (2017-08-06 15:27)
    wszystkie współczesne filmy to scenariuszowy kicz i banał. Powielają w nieskonczonosc stare pomysły okraszone efektami specjalnymi, nic poza tym
  • ~Zaspany
    (2017-08-23 22:54)
    Jupiter Ascending przy tym fimidle to arcydzieło ...
  • ~nie oglądam bombastycznych gniotów
    (2017-08-04 21:45)
    Ja wiedziałem że tak będzie.
  • ~Valerianowe krople
    (2017-08-07 10:43)
    Kto obsadził tą paskudę Carę Dele... jakoś tam w roli Laureline?!?! To paranoja!
  • ~slawek
    (2017-08-06 14:14)
    zmarnowane pieniądze i czas , wiele scen skopiowanych ( po zmianie szczegółów , kolorów itp ) z innych wcześniejszych realizacji firm , które produkowały grafikę komputerową (Avatar ,Piąty element ,Gwiezdne Wojny itp) Nic nowego czego nie byłoby w innych wcześniejszych filmach s-f . Kiepski i nie chce mi się oglądać drugi raz .Szkoda bo wcześniejsze filmy Luca Bessona były naprawdę fajne.

Może zainteresować Cię też: