Borcuch: Wywodzę się z biednego kina
15 stycznia 2010
„Wszystko, co kocham” znakomicie przyjęto za granicą, ale jak na razie nie doceniono w Polsce. Reżysera oskarżano o wybielanie czasu stanu wojennego, choć swój film oparł na prawdziwych wydarzeniach. Nam Jacek Borcuch opowiada, jak zapamiętał lata 80., ile jego samego jest w bohaterze „WCK” i co to jest kino niezależne w Polsce.