13-letni Marcin Walewski, który zagrał głównego bohatera tego filmu, otrzymał na tegorocznym festiwalu w Gdyni nagrodę za najlepszy debiut aktorski (doceniono go za role w dwóch filmach: w "Wenecji" i w "Trzech minutach. 21.37" Macieja Ślesickiego).

Reklama

Autor zdjęć do "Wenecji", Arthur Reinhart, otrzymał za nie w Gdyni nagrodę dla najlepszego operatora.

Nowy film Kolskiego, którego scenariusz powstał na podstawie prozy Włodzimierza Odojewskiego, to opowieść o dorastaniu, ucieczce w marzenia i buncie przeciw zastanej rzeczywistości.

"Wenecja" opowiada historię podróży, która się nie odbyła - w której siła marzeń pozwoliła zmienić zalaną piwnicę rodzinnej posiadłości w jedno z najbardziej romantycznych miast na Ziemi.

Dzieciństwo głównego bohatera, małego Marka (Walewski), przypada na czas wojny. Wybuch wojny oznacza dla rodziny chłopca konieczność ucieczki oraz zmiany planów. Marek nie może, o czym wcześniej marzył, wybrać się z rodzicami w podróż do Wenecji. Musi wraz z matką zamieszkać na prowincji.

Na festiwalu w Gdyni "Wenecja" zebrała sporo pochwał ze strony krytyków. Zdaniem wielu dziennikarzy, był to jeden z najciekawszych filmów w festiwalowym konkursie głównym. Jutro samemu będzie można się przekonać, czy jury miało rację.