Daniel Radcliffe przyznał, że kręceniu ostatnich scen dwuczęściowej ekranizacji 7. tomu przygód Harry'ego Pottera towarzyszyło dużo emocji. Ostatni klaps na planie produkcji padł w sobotę 12 czerwca.
"Wszyscy byli ogromnie wzruszeni" - wyznał odtwórca głównej roli. "To było bardzo smutne. Wszyscy ocierali łzy. Bardzo dziwne doświadczenie" - dodał.
Pierwszy z tomów o młodocianych czarodziejach z Hogwartu został przeniesiony na duży ekran w 2001 roku. Po niespełna dziesięciu latach zakończono produkcję filmów o Harrym Potterze i jego przyjaciołach. Pierwsza część ekranizacji ostatniego tomu "Harry Potter i Insygnia Śmierci" zadebiutuje w kinach 19 listopada 2010 roku, a druga - 15 lipca 2011 roku. Obok Daniela Radcliffe'a zobaczymy ponownie Emmę Watson i Ruperta Grinta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl