"Gra o wszystko". Pokerowy blef z jednym asem w rękawie [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Aaron Sorkin, mistrz monologu, uznany scenarzysta błyskotliwych dramatów społeczno-politycznych, jak „Social Network” czy serial „Prezydencki poker”, tym razem postanowił chwycić nie tylko za pióro, ale i za kamerę. Niestety.

wróć do artykułu
  • ~Borja
    (2018-01-07 16:28)
    Chyba byłem na innym filmie. Na szczęście recenzyje czytam po a nie przed. Film jest rewelacyjny i tyle.
  • ~tju
    (2018-01-08 17:03)
    Za mało recenzji za dużo złośliwych przytyków co do reżysera. " tak niebywale pompatyczna, że ocierająca się o autoparodię." to jest amerykański, film, bez pompatyczności się nie da i nie uważam to za coś złego - film ma oddawać amerykańska mentalność a ona taka właśnie jest.

Może zainteresować Cię też: