Dziennik.plRecenzje

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"Rzeź" – folwark zwierzęcy Polańskiego

2012-01-20 | Ostatnia aktualizacja: 10:20 | Komentarze: 2 | skomentuj
Bohaterowie "Rzezi" niewiele rozumieją...

Bohaterowie "Rzezi" niewiele rozumieją... / Materiały prasowe

W "Rzezi" Roman Polański kolejny raz kompromituje hipokryzję przynależną do drobnomieszczańskiego rytuału.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Filmowe autorstwo w przypadku Romana Polańskiego polegało zawsze na strategii prymusa. W przeciwieństwie do Felliniego, Bergmana czy Allena nie kręci wciąż tego samego filmu. Musi być najlepszy we wszystkim. W tragedii, komedii i dramacie kostiumowym. Cechą wyróżniającą najlepszego polskiego filmowca jest spryt połączony z talentem. Polański z reguły doskonale wie, jaki temat będzie w danym momencie najwłaściwszy. Potrafi świetnie pracować z aktorami, operatorami, scenografami. Nie potrzebuje efektów specjalnych, żeby opowiedzieć o ludzkich odruchach, które nie są żadnym science-fiction. Dotyczą wszystkich, każdego. Polański, podobnie jak najwięksi twórcy kina amerykańskiego, chociażby Alfred Hitchcock lub Mike Nichols, z najbanalniejszej, kameralnej historii małżeńskiej, potrafi wydobyć drugie, a nawet trzecie dno. Koncertowo zainscenizowana i zagrana "Rzeź" jest pod tym względem tytułem wręcz wzorcowym.

Eleganckie mieszkanie na Brooklynie. W takiej przestrzeni spotykają się dwa małżeństwa w średnim wieku. Temat: wybryki ich dzieci. Syn jednej z par, podczas bijatyki, wybił zęby drugiemu. Gospodarze grani przez Jodie Foster i Johna C.Reilly'ego przyjmują gości (Kate Winslet i Christoph Waltz). Próba negocjacji kończy się wybuchem furii. Brooklyński apartament nasiąka światowymi problemami. Pomiędzy fizjologią, która zmusza jedną z uczestniczek dyskusji do częstych wizyt w toalecie, toczy się debata na temat Sudanu i krajów trzeciego świata. Polański kolejny raz w swojej twórczości kompromituje hipokryzję przynależną do drobnomieszczańskiego rytuału pod każdą szerokością geograficzną. Cynizm prawnika jest w tym samym stopniu udawany, co malowany altruizm gospodyni "zarzyganego" przyjęcia. 

Górnolotne tezy na temat kryzysu świata zasad, mają się nijak wobec zdroworozsądkowego dictum, że uzbrojony w bejsbola szczeniak, syn gości, jest po prostu zwyczajnym, źle wychowanym i rozpuszczonym dupkiem. 

Takimi samymi gnojkami, przebranymi w maski zadowolonych z siebie mieszczuchów, są rodzice. Oraz my – widzowie. Wystarczyło trochę alkoholu, żeby starannie wystudiowane pozy zmieniły się w mało eleganckie grymasy, a życzliwa chęć negocjacji w żądzę linczu. Kobiety stają w szranki z mężczyznami, faceci biją się z babami.

Łukasz Maciejewski
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »
Wypowiedzi: 2
  • ~fini2012-01-21 01:10

    Nie będę ukrywać, ze Polańskiego lubię , tak więc film chętnie obejrzę. Autor widmo tez był świetny, a gdyby zamiast premiera Anglii dać Tuska i jego korzystne decyzje na rzecz Rosji to w filmie nie pozostałoby wiele z fikcji.

  • ~Daragos2012-01-20 21:53

    On sam jest drobnomieszczańskim hipokrytą, więc nie miał problemów z pokazaniem własnego środowiska...

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «