"Kocha, lubi, szanuje", bo... to właśnie miłość!
02 września 2011
Okazuje się, że nie tylko dreszczowiec może się rozpocząć od trzęsienia ziemi, a później jeszcze podkręcić napięcie. Także nowa komedia twórców "I Love You Phillip Morris" już od pierwszej sceny wrzuca widza na głęboką wodę, by w dalszej części jeszcze bardziej zaplątać sytuację.