Oczywiście za sprawą złowrogiego szaleńca Strażnika Czasu, który postanowił ukraść cały czas! Na skutek jego działań zegary przyspieszają, a bohaterowie mają coraz mniejsze szanse, by zdążyć. Na szczęście, jak wiadomo, najlepsze w walce z wszelkim złem są dzieciaki. Tym razem do boju stają Rebecca i Cecil Wilsonowie, odkrywszy, że ich nudna macocha Marissa (Jessica Alba) tak naprawdę jest superszpiegiem wyposażonym w supergadżety. I zasypkę niemowlęcą należącą do najmłodszego dziecka w rodzinie – nie ma się co śmiać, zasypka to śmiertelnie niebezpieczna broń! Marissa i dzieciaki stają do walki ze Strażnikiem, jednak jego tropem podąża też tata Wilson (Joel McHale), wierząć, że przeprowadzenie wywiadu z superzłoczyńcą zagwarantuje wysoką oglądalność jego programowi i będzie mógł spędzać więcej czasu z Marissą i dziećmi, zamiast ciągle pracować...

Żadnych zaskoczeń nie będzie, happy end gwarantowany. Arsenał żartów też ten sam co zwykle: proste i na tyle obrzydliwe, by spodobać się dzieciakom na wczesnoszkolnym etapie. Dla dorosłej publiczności jako źródło radości musi wystarczyć Danny Trejo powracający w swej Wielkiej roli wujka Maczety i przystojny Joel McHale, dobrze znany fanom serialu "Community". W polskim dubbingu niestety zginie głos Ricky’ego Gervaisa, który występuje jako pies robot Argonauta. Szkoda.

MALI AGENCI 4D: WYŚCIG Z CZASEM | USA 2011 | reżyseria: Robert Rodriguez | dystrybucja: Forum Film/SPI | czas: 89 min