W nocy z niedzieli na poniedziałek w Hollywood odbędzie się 90. ceremonia wręczenia Oscarów. Okazja szczególna, a więc i dania, które po raz 24. zaserwuje Wolfgang Puck i jego kucharze, muszą trzymać poziom.

Tradycyjnie Bal Gubernatora odbędzie się w sali balowej Dolby Theatre – Ray Dolby Ballroom – i będzie się tam bawić 1500 osób. Podczas wręczania Złotych Globów publiczność siedzi przy suto zastawionych stołach, a oscarowi goście muszą zaczekać do końca uroczystości, by coś zjeść i wypić. Choć od każdej reguły są wyjątki. W 2014 roku Ellen DeGeneres, która była gospodynią oscarowej gali, złamała tę regułę i zamówiła pizzę. Gdy dostawca wniósł ją na salę, aktorka zaczęła wszystkich częstować.

Wygłodniali goście w menu przygotowywanym przez Wolfganga Pucka również mogą znaleźć włoski przysmak, czyli klasyczną pizzę. To rzadkość, bo mistrz zwykle stawia na dania, które sam wymyśli. Puck, gastronomiczny celebryta, jest fanem kuchni kalifornijskiej i potraw inspirowanych kuchnią azjatycką. Co roku tuż przed galą zdradza, co tym razem zaserwuje uczestnikom przyjęcia. Szykuje się prawdziwy kulinarny zawrót głowy.

Wśród wytrawnych przekąsek nie zabraknie steków z jednego z najdroższych mięs na świecie, czyli wołowiny z japońskich krów Wagu, krabów z dodatkiem kwiatów hibiskusa, fasolki edamame czy czarnych trufli i wędzonego łososia. Będą też m.in. placki z kurczaka – tym przysmakiem zajada się od lat Barbara Streisand. Wśród klasyków oprócz wspomnianej wcześniej pizzy pojawią się również meksykańskie tacos.

Puck i jego kucharze przygotowali też m.in. parfait z kawioru oprószonego drobinkami 24-karatowego złota, lizaki z marakui w kształcie miniaturowych statuetek Oscara, a także pralinki czekoladowe z kumkwatem. Wszystkie słodkości serwowane będą w muszlach na ręcznie rzeźbionym barze lodowym.

Hitem z pewnością okaże się wymyślona w ubiegłym roku przez szwajcarskiego cukiernika Barry’ego Callebaut’a „różowa czekolada”. To będzie wielkie wejście tego przysmaku na hollywoodzkie salony. Naturalny różowy odcień i jagodową nutę smakową czekolada zawdzięcza specjalnemu rodzajowi ziarna kakaowego. Wolfgang Puck postanowił wykorzystać ją w deserze o nazwie Ruby Chocolate Strawberry and Cream, w którym jest mustruskawkowo-hibiskusowy, biszkopt waniliowy i krem na bazie serka mascarpone.

Ilość produktów potrzebnych do stworzenia wszystkich 60 zaserwowanych podczas bankietu dań jest imponująca. Do 7,5 tys. krewetek, 30 kg czekolady, 400 pizz, tysiąca kwiatów hibiskusa, czy 136 kg bakłażana dorzucić trzeba 6,5 tys. bochenków chleba w kształcie Oscarów, który upieczono w piecach opalanych drewnem. Kucharze przygotowali też 114 litrów domowej roboty sosu koktajlowego, 14 kg jadalnego złota oraz 1500 butelek szampana Piper-Heidsieck. O tym, że uczta będzie kosztować majątek, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Według wyliczeń 250 sztuk homarów kosztowało 3,125 tys. dolarów, a 30 funtów jadalnego złota to wydatek „tylko” 28,5 tys. dolarów. Tona 70-procentowego kakao Berry to wydatek rzędu 17,627,27 tys. dolarów, a 35 funtów czarnych trufli to „tylko”27,994,40 tys. dolarów. 1500 butelek szampana kosztowało – bagatela – 149,955 tys. dolarów.

I choć tylko nieliczni zdobędą statuetki Oscarów, nikt nie zostanie z pustymi rękami. Zaproszeni do Dolby Theatre goście w tygodniu poprzedzającym galę dostali już słynne torby prezentowe. Od 16 lat dostarcza je firma Distinctive Assets. Nie jest to element oficjalnej gali. W 2016 roku organizatorzy Oscarów wytoczyli firmie proces o naruszenie znaku towarowego i używanie go bez ich zgody. Ostatecznie doszło do porozumienia. Wśród prezentów wkładanych do toreb pojawiały się w ostatnich latach m.in. wibratory, bony na operacje plastyczne i diamentowa biżuteria.

Co znaleźć będzie można w nich w tym roku? Wśród wycenianych na 100 tys. dolarów prezentów będą m.in. luksusowe wycieczki do Tanzanii, na Hawaje i do Grecji. Łasuchów na pewno ucieszą ekologiczne pomarańcze, wegańskie lizaki, syrop klonowy i herbata. Ci, którzy za słodyczami nie przepadają, będą mogli cieszyć się stalowym próżniowym pudełkiem na lunch, książką kucharską oraz butelką na wodę, którą można nosić na przedramieniu. Ponadto torba będzie zawierała pieprzowy spray w eleganckim etui do samoobrony oraz sesję z terapeutą, która pomoże zwalczyć fobie. To efekt głośnej akcji #MeToo.

Intrygujący wydaje się zestaw do testów DNA, który wskaże, skąd pochodzą przodkowie badanego i na jakie choroby może potencjalnie zachorować. W prezentowym zestawie są też m.in. pasta do zębów z błota, holistyczna karma dla zwierząt, lewitujący głośnik oraz bomba do kąpieli PETA, która skrywa różne żartobliwe informacje na temat osób nominowanych do Oscarów, np. >>Woody Harrelson był zawsze faworytem krów, bo w „Igrzyskach śmierci” nosił wegańskie buty<<. Są też upominki charytatywne. Meksykańska firma ma przekazać w imieniu gwiazdy pieniądze dla organizacji, którą obdarowany sam wybierze. Z kolei Halo’s Puerly Pets zawiezie 10 tys. misek karmy do wskazanego schroniska dla zwierząt.

Aby produkt danej firmy znalazł się w torbie, musi ona uiścić opłatę promocyjną w wysokości 4 tys. dolarów. Drogo? Dla firm, które chcą się reklamować przy okazji Oscarów, to gra warta świeczki.