We wrześniu do kin wchodzą dwa filmy z pani udziałem. Wiem też, że otworzyła pani butik i zajęła się modą... Czy to sugeruje zmianę branży?

Roma Gąsiorowska: Butik, to realizacja mojej pasji. Projektuję ciuchy, bo zawsze o tym marzyłam. Uważam, że dobrze mieć odskocznię od aktorstwa, ponieważ to jest bardzo absorbujący zawód, trudny pod każdym względem i bezwzględny. Projektowanie mnie uspokaja. Pozwala czuć się kreatywną, człowiekiem-twórcą, a nie tylko odtwórcą ról. W październiku planuję event związany z wejściem nowej kolekcji ubrań... Jednak nie zrezygnuję z aktorstwa. Za bardzo to kocham.

I dostaje pani za to nagrody: tytułowa rola w "Ki" przyniosła pani Złotego Lwa na 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagrody mobilizują?

Oczywiście, nagroda to wielki zaszczyt i dla mnie zupełne zaskoczenie... Miło mi, że zostałam doceniona i wyróżniona, zwłaszcza, że jury w tym roku było międzynarodowe. To dodaje otuchy, uskrzydla. Praca przy tym filmie nie była łatwa i przyjemna. Dałam z siebie wszystko, ale to nie był żaden przełom na mojej drodze zawodowej. Każdy kolejny film jest dla mnie równie ciekawym wyzwaniem, do którego podchodzę tak samo poważnie.

Kim jest "Ki"?

"Ki" to Kinga. Jest matką 3-letniego Piotrka. Związek z ojcem dziecka nie spełnia jej oczekiwań dotyczących relacji z mężczyznami. Próbuje odnaleźć się w byciu matką, jednak nie chce stracić szans na własny rozwój. Jest ambitna, egoistyczna i zagubiona, ale odważnie idzie po swoje. Myślę, że wiele współczesnych kobiet może się z nią utożsamić.

Jak przygotowywała się pani do tej roli?

Obserwowałam samotne matki, których mam sporo dookoła. Słuchałam siebie w relacji z Kamilem, który grał Piotrka – mojego syna. Starałam się być szczera, prawdziwa i nie chciałam bronić tej postaci. Interesowało mnie to oblicze matki, o którym boimy się mówić głośno.

Na czym polegała trudność tej roli?

To zadanie było bardzo wyczerpujące fizycznie z racji ilości dni, pory roku i z racji tego, że reżyser debiutował, a to wymagało od nas dużej wyrozumiałości i cierpliwości... Za tę rolę dostałam nagrodę, wiec będę o niej pamiętać, jako o tej wyróżnionej. Jednak to nie ja oceniłam siebie, jako najlepszą akurat w tym dziele. Mam subiektywne spojrzenie. Niektóre role lubię bardziej niż "Ki"...

Roma Gąsiorowska, absolwentka PWST w Krakowie. Związana z Teatrem Rozmaitości w Warszawie. Znana z takich filmów jak "Pogoda na jutro", "Wojna polsko-ruska", "Sala Samobójców". 16 września do kin wchodzi "W imieniu diabła" Barbary Sass-Zdort z udziałem aktorki, a 30 września w kinach pojawi się film "Ki" Leszka Dawida. Za główną rolę w tym filmie Gąsiorowska otrzymała Złotego Lwa na 36. FPFF w Gdyni. Ma 30 lat.