A jak autostop
Jako autostopowicz wyruszył na podbój Fabryki Snów i wskoczył prosto do tamtejszej pierwszej ligi. Dzięki poderwanemu po drodze zadziornemu J.D. Geena Davis przeżyła swój pierwszy orgazm, a Brad stał się sławny. Wkrótce po epizodycznym występie w głośnym filmie "Thelma i Louise" (1991) magazyn "People" ogłosił go najseksowniejszym wśród żyjących i ta opinia otworzyła Pittowi drzwi do kariery.

B jak Bradley
Na świat przyszedł jako William Bradley Pitt w stanie Missouri w rodzinie baptystów. Ojciec był kierownikiem firmy transportu ciężarowego, a mama szkolnym pedagogiem. Od surowego protestanckiego wychowania Brad uciekł na Uniwersytet Missouri. Na dwa tygodnie przed uzyskaniem absolutorium wrzucił cały przenośny dobytek do bagażnika zdezelowanego datsuna i oznajmił, że dalej zamierza kształcić się w Art Center College Of Design w Pasadenie. Prawda była jednak inna: wybierał się na Zachód, by spróbować sił w show-biznesie.

C jak Cassidy
"Jako dzieciak strasznie lubiłem chodzić do kina. <Butcha Cassidy'ego i Sundance Kida> widziałem już w przedszkolu. Pamiętam, że spodobała mi się <Gorączka sobotniej nocy>. Po prostu nie miałem pojęcia, że ludzie mogą korzystać z życia w ten sposób. Wychowałem się na prowincji w Oklahomie i dla mnie taki sposób spędzania czasu, jaki ujrzałem na ekranie, był czymś obcym" - wspomina Brad.

D jak dziewczyny
Przez większą cześć życia aktor hołdował zasadzie: narzeczona im młodsza, tym lepsza. Na planie telewizyjnego filmu "Too Young To Die?" (1990) poznał 16-letnią wówczas Juliette Lewis, z którą spotykał się przez trzy lata. Rekordowo długo jak na Brada. Po zerwaniu zamieszkał z właścicielką dwóch rysiów, niejaką Jitką. Spotykał się również z byłą żoną Mike'a Tysona. Dobrze zapowiadający się romans przerwał jednak pod wpływem nacisków ze strony nerwowego boksera. Na planie "Siedem" stracił głowę dla ślicznej Gwyneth Paltrow. Lecz siedem (nomen omen) miesięcy przed wyznaczoną datą ślubu dał drapaka i zostawił narzeczoną na lodzie. Samotne wieczory spędzał pewnie przed telewizorem, bo oglądając jeden z odcinków serialu "Przyjaciele", zakochał się w jego gwieździe Jennifer Aniston i w lipcu 2000 roku ożenił się z nią.

E jak ekstremalne rozrywki
Trzecią - poza pracą i dziećmi - pasją Brada jest lotnictwo. Co go tak pociąga w pilotowaniu samolotu? Po pierwsze, nikt się za nim nie włóczy. Po drugie, Angelina Jolie lata już od pewnego czasu. I wreszcie: "W powietrzu człowiek czuje się naprawdę wolny. Poza tym siedzenie za sterami samolotu to niesamowity mariaż ludzkich zmagań z naturą i mechanicznego sprzęty. Człowiek musi być nieustannie skoncentrowany, ponieważ wystarczy chwila nieuwagi, by coś poszło nie tak. Po czterdziestce mężczyzna ma czasem ochotę sprawdzić się w innej roli. To zawsze poprawia samopoczucie" - przyznaje.

F jak fachowiec
Jako samozwańczy architekt zaprojektował kiedyś małżeńskie gniazdko swoje i Jennifer Aniston. Teraz opracuje plany budowy kasyna dla dobrego kumpla George'a Clooneya i męża Cindy Crawford, Rande Gerbera.

G jak gapa
Jak inaczej nazwać kogoś, kto odrzucił propozycję randki z Bradem Pittem? Właśnie taki błąd popełniła aktorka Emily Lloyd. Brad miał wtedy 25 lat, a ona zaledwie 18. Jeszcze zanim oboje zagrali w filmie "Rzeka wspomnień", podczas jednego z hollywoodzkich przyjęć Pitt zaprosił Brytyjkę na kolację. Odmówiła, ponieważ nie podobało jej się... jego imię. "Następnego dnia ktoś pokazał mi jego zdjęcie i byłam na siebie wściekła" - wspomina Emily, wściekła i mało znana po dziś dzień.

H jak hojność
Ma wielki portfel, ale jeszcze większe serce. Od czasu, kiedy związał się z Angeliną Jolie, nawet większe. Aktorska para chętnie pomaga biednym mieszkańcom afrykańskich i azjatyckich krajów. Tylko w ostatnim czasie przekazali 100 tysięcy dolarów na budowę nowoczesnego szpitala w Sudanie. Tyle samo podarowali fundacji im. Daniela Pearla, zamordowanego w Pakistanie dziennikarza, który jest bohaterem nakręconego przez nich filmu "A Mighty Heart" (Jolie wcieliła się we wdowę po Pearlu, a Pitt był producentem).

I jak inna miłość
Jest poza seksowną Angeliną jeszcze jedna ważna kobieta w życiu Brada: Joss Stone. Gwiazdor uwielbia jej piosenki. Gdy spotkał młodą piosenkarkę za kulisami londyńskiego koncertu charytatywnego Live 8, oświadczył nawet, że przy nich się "rozpływa". Joss oczywiście "rozpłynęła się" po tych słowach, o czym poinformowała dziennikarzy. Na pannie Stone nie kończą się jednak muzyczne zainteresowania pana Pitta. Brad lubi raz na jakiś czas wpaść na plan teledysku zaprzyjaźnionych zespołów - np. Ace Of Base i Bree Sharp.

J jak jeansy
Zanim stał się sławnym Bradem Pittem, był modelem w reklamowym spocie Levisa. Dziś partner równie dobrze opłacanej Jolie najczęściej pokazuje się w spotach przeznaczonych na rynek japoński. W Kraju Kwitnącej Wiśni najlepiej płacą, więc był już twarzą m.in. tamtejszej kampanii Edwin Jeans, Hondy i Roleksa.

K jak kurczak
Zanim założył Levisy, nosił nieco inne ciuszki, choć cel był podobny. Uczestnik kursu aktorskiego Roya Londona dorabiał jako kierowca, a także biegał po restauracji El Pollo Loco ubrany w kostium wielkiego, grubego i brzydkiego kurczaka. Bywał również striptizerem do wynajęcia na wieczory panieńskie i grywał epizodyczne rólki. Takie jak ta u boku córki Priscilli Presley w kiczowatym serialu "Dallas".

L jak love story wszech czasów
Zaczęło się niewinnie. W 2003 roku Brad i Angelina spotkali się na planie filmu "Pan i pani Smith". Niemal natychmiast pojawiły się plotki, że mają romans, ale tego typu doniesienia to showbiznesowa norma. Nikt się nimi specjalnie nie ekscytował. Tym bardziej że sami zainteresowani zaprzeczali, a Brad był szczęśliwym mężem Aniston. Tymczasem gazetowa fikcja stała się prawdą, a Jennifer rozwódką. Pamięć Hollywood jest krótka. Jen wypadła z gry, więc teraz Brad i Angelina uznawani są za najseksowniejszą (magazyn "In Style") oraz najpotężniejszą (magazyn "People") parę show-biznesu.

Ł jak łóżkowe rady Brada Pitta
Odkąd Brad związał się z córką Jona Voighta, niechętnie udziela wywiadów, a jeżeli już, to tylko o swojej działalności charytatywnej. Ale w rozmowie z magazynem "Esquire" opowiadział co nieco o swojej sypialni. Nie zdradził co prawda żadnych intymnych szczegółów swojego pożycia z boską Angeliną, lecz przyznał się, jakie łóżka najbardziej mu odpowiadają. "Nie wydajcie pieniędzy na wielkie materace z podgłówkami po obu stronach i innymi tego typu udogodnieniami. Kupujcie proste, normalne, twarde materace. A poduszkę dokupcie osobno. Skorzystajcie z mojej rady, a przyjemność jest gwarantowana" - tłumaczył.

M jak Malkovich
Nie jest zadowolony z "Wichrów namiętności" Edwarda Zwicka. Rolę niespokojnego duchem Tristana Ludlowa uważa za wyjątkowo nieudaną, choć przyniosła mu nagrodę Brązowego Kowboja i nominację do Złotego Globu. Wyjątkowo dumny jest za to ze skromnego epizodu w filmie "Być jak John Malkovich". "Uwielbiam moje sekundowe pojawienie się u Spike'a Jonze'a.To moja najlepsza rola" - mówi. Może dlatego, że Brad Pitt w obrazie tym zagrał... siebie.

N jak naj
Najseksowniejszy żywy mężczyzna magazynu "People", najlepszy tyłek w Hollywood (ex aequo z Jennifer Lopez, Angelina za pupę dostała tylko brązowy medal), ale też gwiazda z najgorszą cerą (blizny po trądziku!) i największy niechluj w Hollywood. Podobno gdy koledzy z planu skarżyli się na nieprzyjemny zapach, zamiast po prostu wziąć prysznic, kupił sobie nową koszulę Calvina Kleina za 3600 dol.

O jak Oscar
43-latek ma na koncie tylko jedną nominację do nagrody Akademii Filmowej - za "Dwanaście małp" (1996) - i zero wiary w to, że kiedyś zdobędzie upragnionego Oscara. "Myślę, że nikt nie rozważa na poważnie mojej kandydatury, jest w końcu ogromna konkurencja. Poza tym mam wystarczająco dużo frajdy, chodząc na samą ceremonię i patrząc, co w ciągu ostatniego roku zrobili moi koledzy. Nie chciałbym tylko, żeby przyznali mi Oscara z litości, kiedy będę już stary" - mówi aktor.

P jak pan producent
W 2005 roku wyprodukował swój pierwszy film: dramat "Dziwny przypadek psa nocną porą" na podstawie powieści Marka Haddona. Od tego czasu działalność na tym polu bardzo rozwinął. Producencką rękę Pitt przyłożył między innymi do oscarowej "Infiltracji" i "Biegając z nożyczkami" z Annette Bening i Gwyneth Paltrow w rolach głównych, a na premierę czeka kilka kolejnych.

R jak rozwód doskonały
Złota para Hollywood w składzie Brad Pitt i Jennifer Aniston rozwiodła się po pięciu latach, 2 października 2005 roku. Formalności załatwili w spokojnej atmosferze, za zamkniętymi drzwiami, pomimo medialnej burzy, którą rozpętały informacje o romansie aktora z Angeliną Jolie. Osiągnęli nawet porozumienie w kwestii podziału wspólnego majątku. Wszystko z klasą.

T jak dobry tata
W maju 2006 roku Brad Pitt został ojcem małej Shiloh Nouvel. Jest również prawnym opiekunem adoptowanych dzieci Angeliny Jolie, Maddoksa, Zahary i przywiezionego z Wietnamu 3-letniego Paksa. "Kiedy patrzę na Zaharę, zastanawiam się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby nie została adoptowana. Chciałbym wziąć w swoje ramiona tyle dzieci, ile byłbym w stanie. One potrzebują naszej pomocy" - mówi aktor, okrzyknięty przez magazyn "Life & Style" Ojcem Roku 2006. Chwilę później paparazzi sfotografowali go na rowerze z 16-miesięczną Zaharą umieszczoną w nosidełku na plecach i uznano go za złego tatę. Nikt nie jest doskonały.

U, czyli "Uwaga, nudziarz!"
Najsłynniejszy amerykański prezenter radiowy Howard Stern ogłosił, że Angelina Jolie powinna poszukać sobie nowego partnera, ponieważ Pitt jest "strasznym nudziarzem". "Angelina i Brad bardzo do siebie pasują, bo są najpiękniejszą parą na świecie - oczywiście oprócz mnie i mojej dziewczyny Beth. Obawiam się jednak, że po kilku nocach on okazuje się strasznym nudziarzem" - mówił znany z prowokacyjnych wypowiedzi Stern. Zakładamy, że kierowała nim zazdrość i inne niskie pobudki.

W jak współczesny model rodziny
Jolie i Pitt nie mają ślubu, ale wszystkie media piszą o nich jak o rodzinie. Razem wychowuje czwórkę dzieci, w tym trójkę adoptowanych, a myślą o kolejnych. Razem jeżdżą na pokojowe misje. Razem pracują przy filmach: ona w nich gra, on produkuje. Stworzyli nowy model rodziny, więc nawet jeśli nie zapiszą się złotymi zgłoskami w historii kinematografii, stali się częścią historii świata.

Z jak zazdrość
Ma szczęśliwą rodzinę, Angelinę i grywa w najgłośniejszych z filmowych produkcji. A jednak Bradowi Pittowi brakuje jeszcze czegoś do szczęścia - ról, jakie ostatnio dostaje Leonardo DiCaprio. Podziwia przemianę aktorską, jaką przeszedł Leo od czasu rejsu "Titanikiem". "Złapałem się na tym, że chciałbym być jak Leonardo. Więc może jeżeli będę żyć jak prawdziwy mężczyzna, to propozycje odpowiednich ról same się pojawią" - wyjaśnia gwiazdor i czeka na okazję do pokazania, jaki z niego heros. Byle nie był to kolejny Achilles.