Dziennik Gazeta Prawana logo

Tarantino: Mam zboczenie scenarzysty

7 września 2009, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W piątek 11 września do polskich kin wchodzi jego najnowsze dzieło "Bękarty wojny". DZIENNIKOWI reżyser zdradził, ile filmów rocznie ogląda, od czego jest uzależniony i jak Brad Pitt znalazł się w jego alternatywnej wersji losów II wojny światowej. Przed Wami kolejna część wywiadu z Quentinem Tarantino.

(...)


Nie mam rodziny, poza robieniem filmów nie mam żadnych obowiązków, mogę pozwolić sobie na co chce i wysłać resztę świata do diabła. Więc nie mam za bardzo do czego odpoczywać. Jestem wolny oglądając czy robiąc filmy. Ja czerpię z kina energię, robiąc je czuję jakbym zdobywał Mont Everest. Pełna adrenalina.


Przerażającego uzależnienia. Moim marzeniem jest, by wejść do historii kina jako równy reżyser, a nie gość, który zrobił niezły film jak był młody, potem miał kilka ciekawych epizodów i tyle. Kiedyś mówiłem, że kiedy skończę 60. przestaję reżyserować. Teraz wiem, że chcę być aktywny do późnych lat i przeraża mnie to, że z wiekiem reżyserzy tracą talent, wielu z nich na starość robi okropne filmy. Nie wyobrażam sobie, że będę musiał się z tym pogodzić. Nigdy też nie zrobię filmu po to by zapłacić rachunek za budowę nowego basenu przy mojej rezydencji. Czułbym się jak ostatni zdrajca wszystkich tych, którzy mnie oglądają. (...)


Bo pasował do tej roli jak rękawiczka do ręki. Mam zboczenie scenarzysty, bo jestem nim większą częścią mojego serca niż reżyserem. Najbardziej w filmie kocham wymyślone przez siebie postaci. I najtrudniejszym procesem jest dla mnie znalezienie ludzi, którzy je ożywią. Boję się jak matka, która daje komuś potrzymać noworodka. Długo myślę, czy mogę komuś uwierzyć, czy dobrze wybrałem. Tym razem w połowie pisania Brad przyszedł mi do głowy jako odtwórca roli porucznika Aldo Raine’a. Im dłużej pisałem, tym częściej o nim myślałem. Gdy byłem na finale pracy nad scenariuszem, dotarłem do niego przez zaprzyjaźnionego agenta i byłem zdesperowany, by go zatrudnić. Kombinowałem, jak zdobyć kalendarz prac Brada – bo kiedy on kręci, jego żona siedzi w domu i na odwrót. Postawiłem na blef – że niby mi nie zależy, tak tylko proponuję. Obgryzałem pazury z nerwów podczas rozmowy telefonicznej. Mówię: wiesz, film robię z rolą dla ciebie, ale zaczynamy już, nie ma mowy o żadnych zmianach czy opóźnieniach. Los się do mnie uśmiechnął.

(...)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj