Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bękarty wojny" już na płytach DVD

23 grudnia 2009, 09:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
quot;Bękarty wojny quot;, reż. Quentin Tarantino
quot;Bękarty wojny quot;, reż. Quentin Tarantino/Inne
Domowy odbiór nie odbiera "Bękartom wojny" wdzięku i siły. W dodatku pozwala się skupić na przeoczonych wcześniej smaczkach i detalach. "Bękarty wojny" - jeden z najlepszych filmów 2009 roku - trafiły wreszcie na płyty DVD.
fr_b_karty_wojny_gr_264397a_282465.jpg
"Bękarty wojny", reż. Quentin Tarantino
fr_bekarty_wojny_qu_264398a_282484.jpg
"Bękarty wojny" (reż. Quentin Tarantino) już na DVD
fr_b_karty_wojny_pi_264399a_282503.jpg
"Bękarty wojny", reż. Quentin Tarantino
fr_bekarty_wojny_qu_264401a_928592.jpg
"Bękarty wojny" - DVD, wydanie specjalne






"Bękarty wojny" to był jeden z najbardziej oczekiwanych filmów kończącego się roku. Po premierze na festiwalu w Cannes dominował entuzjazm, choć pojawiły się głosy, że autor "Wściekłych psów" znów tylko bawi się ekranową iluzją, a zatem stoi w miejscu. Wszystkich pogodził jednak Christoph Waltz w roli gestapowca Landy, jak najsłuszniej nagrodzony laurem dla najlepszego aktora konkursu. Tarantino znów okazał się mistrzem castingu. Odkrył nieznanego szerzej Austriaka, tak jak powierzył wiele istotnych partii rozpoznawanym tylko w Europie wykonawcom. Pierwszy z brzegu przykład - odtwórca roli Hitlera. Martin Wuttke ma w Niemczech taką pozycją, jaką u nas cieszył się niegdyś Tadeusz Łomnicki. Jednak światu na taką skalę pokazał go Tarantino.

Jego film poddaje się różnorakim interpretacjom. Można traktować go jako fantazję na temat alternatywnego zakończenia II wojny światowej. Co by się stało, gdyby udało się jednym spektakularnym zamachem wyeliminować całą wierchuszkę Rzeszy? Można też spojrzeć na niego jak na klasyczny western, z przewodnim motywem słusznej zemsty, jakiej Żydówka Shosanna (świetna Francuzka Melanie Laurent) dokonuje na nazistowskich oprawcach swej rodziny. Wreszcie można potraktować "Bękarty wojny" jako kolejne w dorobku Tarantino wyznanie wiary w siłę kina, które zmienia nawet najbardziej parszywą rzeczywistość. W kinie skrzyżują się wszystkie wątki opowieści, rozegra się jej dramatyczny finał. Nic - nawet wyroki historii - nie jest w stanie tego zmienić.

Pisano o Tarantino, że jak niegdyś Sam Peckinpah, jest poetą ekranowej przemocy. "Bękarty wojny" też nie są od niej wolne - to kino dla dorosłych widzów. Choć można tu znaleźć sceny naturalistycznego okrucieństwa (sceny skalpowania nazistów), całość nie odrzuca jego nagromadzeniem. Brutalność "Bękartów wojny" jest bowiem ujęta w ramy konwencji - to zabawa, do której zaproszeni zostają także widzowie. W efekcie seans jest najzwyczajniej przyjemny, choć, przyznajmy, chwilami jest to grzeszna przyjemność.

Wydanie DVD przygotowano starannie: w dwóch wersjach - standardowej i rozszerzonej. Rozszerzona różni się liczbą dodatków, ale i na tej pierwszej znalazł się rodzynek. To "Duma narodu" - sztandarowe dzieło hitlerowskiej propagandy. To o nim mowa w "Bękartach wojny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj