Dziennik Gazeta Prawana logo

"Minister" i jego partyjne rozgrywki

20 kwietnia 2012, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Minister
Minister/Media
Francuski reżyser Pierre Schoeller śledzi kręte ścieżki kariery pewnego ministra transportu. W nagrodzonym Cezarem za najlepszy scenariusz filmie dociera w końcu za kulisy politycznego teatru. Tworzące się w ten sposób widowisko łączy w sobie cynizm i idealizm, monotonię i napięcie rodem z thrillera, ironię "Ogrodów jesieni" Iosselianiego i empatię "Habemus papam" Morettiego.

"Minister" z pasją demaskuje obecny w politycznym światku fałsz codziennych rytuałów i partyjnych rozgrywek. Pod tym względem nie mówi jednak nic, czego nie wiedzielibyśmy z dowolnego gazetowego artykułu. Naprawdę ciekawie robi się dopiero wtedy, gdy reżyser wyraźnie kieruje kamerę w stronę tytułowego bohatera. Schoellera szczególnie interesuje prowadzona przez ministra Bertranda Saint-Jeana wewnętrzna walka o własną niezależność. Mężczyzna dobrze czuje się w telewizyjnym make-upie, lecz jednocześnie marzy o tym, by pokazać swoją prawdziwą twarz. Przenikające się porządki zakłamania i szczerości w najbardziej wyrazisty sposób współistnieją ze sobą w momencie, gdy minister dowiaduje się o śmiertelnym wypadku drogowym w Ardenach. Bohater wygłasza wtedy w mediach okrągłe zdania i trzeźwo dba o to, by tragedia w jak najmniejszym stopniu zaszkodziła jego zawodowej pozycji. Jednocześnie jednak wyczerpany przez stres, dotknięty śladami nieprzespanej nocy Saint-Jean potrafi wzbudzić głęboko ludzkie współczucie.

Choć momentami gra nieczysto, wzbudza pewną sympatię również dlatego, że próbuje wykorzystać swoją funkcję do realizacji wyraźnie określonych celów. Minister wydaje się przesiąknięty tęsknotą za czasami, w których polityka była domeną wizjonerów i stanowiła autentyczne narzędzie kształtowania rzeczywistości. Staroświeckie rojenia Saint-Jeana ulegają jednak rozbiciu o rzeczywistość sondaży, kalkulacji i personalnych zależności.

Opowiadający o dylematach moralnych jednostki w bezdusznej rzeczywistości film wydaje się czerpać garściami z twórczości braci Dardenne. Inaczej jednak niż zaangażowane w produkcję "Ministra" belgijskie rodzeństwo, Schoeller nie stara się wykrzesać ze swojej fabuły odrobiny nadziei. Reżyser sugeruje, że świadomy wszystkich nieprawidłowości systemu Saint-Jean podporządkowuje mu się z coraz większą biernością. W jego przypadku władza staje się po prostu rodzajem uzależniającego narkotyku. Niestety, Saint-Jean nie wybiera się na odwyk.

Minister | Francja 2011 | Reżyseria: Pierre Schoeller | dystrybucja: Against Gravity | czas: 115 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj