Dziennik Gazeta Prawana logo

"Facet do dziecka" faworytem do następnych Złotych Malin

20 kwietnia 2012, 11:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Facet do dziecka
Facet do dziecka/AP
O ile w każdym gatunku filmowym nie brakuje czarnych owiec – a czasem trudno wyłuskać nawet i te białe – o tyle "Facet do dziecka" to rzecz barwy węgla, która z miejsca powinna otrzymać nie tyle złotą, ile platynową malinę, do tego inkrustowaną diamentami.

Film skierowany jest do widzów dorosłych, ale zdecydowanie zdziecinniałych. Humor klozetowy wymieszano tutaj z mnóstwem prostackich odniesień seksualnych i sensacyjną awanturą.

Tytułowa niańka to wyrzucony z uniwersytetu Noah (Jonah Hill) – antypatyczny, leniwy gbur, który daje się wmanewrować w całonocne pilnowanie dzieciaków z sąsiedztwa. Chłopaka wyciąga jednak z domu wykorzystująca go nagminnie Marisa, proponując całonocne uniesienia miłosne w zamian za torbę białego proszku. Noah pakuje podopiecznych do auta i rusza w miasto w poszukiwaniu narkotyków, rozpoczynając tym samym festiwal żenady tak spektakularnej, że aż bolą oczy. Najlepiej więc na czas seansu zaopatrzyć się w klapki albo po prostu odpuścić sobie wizytę w kinie.

FACET DO DZIECKA | USA 2011 | reżyseria David Gordon Green | dystrybucja: Imperial - Cinepix | czas min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj