Dziennik Gazeta Prawana logo

Arcydzieło thrillera wróciło do polskich kin. W latach 90. ten film zaszokował cały świat

14 listopada 2025, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arno Frisch w filmie "Funny Games"
Arno Frisch w filmie "Funny Games"/Materiały prasowe
"Funny Games", niepokojące, nominowane do Złotej Palmy arcydzieło Michaela Hanekego powróciło do polskich kin po blisko trzech dekadach od premiery. Już od dziś Polacy znów mogą oglądać na wielkim ekranie oryginalną, austriacką wersję niezwykle mocnego thrillera, który w 1997 roku zaszokował cały świat.

Thriller "Funny Games" pojawił się ponownie w polskich kinach dziś, 14 listopada, dzięki firmie Velvet Spoon.

O czym jest film?

Anna, jej mąż Georg i ich kilkuletni syn wyjeżdżają poza miasto swoim nowym samochodem, ciągnąc na przyczepie śliczną drewnianą łódź. Gdy docierają do domku nad jeziorem, szybko i z ulgą zapominają o zgiełku i problemach wielkiego miasta. Sielankowe wakacje kończą się z chwilą, gdy rozlega się pukanie do drzwi. Próg ich domu przekracza dwóch schludnie ubranych młodzieńców, którzy szybko rozpoczynają okrutną zabawę z niespodziewającą się niczego rodziną.

Szokujące arcydzieło

"Funny Games" zadebiutowało w 1997 roku na Festiwalu w Cannes i szybko zdobyło nie tylko poklask krytyków, ale też status filmu, który zmienia nasze spojrzenie na kino. Łamiąc czwartą ścianę i budując niezwykle przemyślaną strukturę narracyjną, Michael Haneke jednocześnie szokuje widza i zmusza nas do odpowiedzi na pytania, których nie mamy ochoty sobie zadawać – dlaczego lubimy patrzeć na przemoc? I dlaczego zło jest takie pociągające?

Kto stoi za filmem?

"Funny Games" wyreżyserował według własnego scenariusza dwukrotnie nominowany do Oscara Michael Haneke ("Ukryte", "Biała wstążka", "Miłość"). Dokładnie dekadę później, w 2007 roku, austriacki twórca sam nakręcił amerykański remake swojego filmu. W rolach głównych wystąpili wówczas Naomi Watts, Tim Roth i Michael Pitt. Jednak do dziś najbardziej ceniona pozostaje wersja oryginalna, w której pierwsze skrzypce grają nieżyjący już Susanne Lothar ("Lektor", "Biała wstążka", "Anna Karenina") i Ulrich Mühe ("Życie na podsłuchu", "Kraina śniegu", "Pragnienie życia") oraz Arno Frisch ("Babilon Berlin", "Miejsce zbrodni", "Jednostka specjalna Dunaj").

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj