Dziennik.plRecenzje

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Lustracja po czesku

2011-03-02 | Ostatnia aktualizacja: 14:45 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kadr z filmu "Czeski błąd"

Kadr z filmu "Czeski błąd" / Materiały prasowe

Jan Hřebejk – jeden z najpłodniejszych ostatnio czeskich reżyserów, bierze się za temat rozliczeń z teczkami służby bezpieczeństwa. Z tragikomicznym dystansem i wyrozumiałością. "Czeski błąd" to najnowsza premiera DVD.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Po krótkiej przerwie wrócił Hřebejk do współpracy ze swoim etatowym scenarzystą Petrem Jarchovským i do tematu najnowszej czeskiej historii obejmowanej terapeutycznym, pobłażliwie czeskim spojrzeniem. 

Brał się wszak Hřebejk wcześniej za temat Holokaustu Żydów w kontekście bierności ("Musimy sobie pomagać"), za serwilistyczne i utopijne postawy podczas praskiej wiosny (doskonałe "Pelišky" znane u nas jako "Pod jednym dachem"), teraz zaś otworzył z Jarchovským teczki po STB. Bardzo czeski to temat i bardzo polski przecież. Ale jakże inaczej zarazem załatwiany. Po trosze dlatego, że czeskie problemy z lustracją trudno z naszą wojną na teczki porównać. Odkrycie, że legendarny opozycyjny bard Jaromír Nohavica współpracował z bezpieką, nie spowodowały objęcia go ogólnonarodowym ostracyzmem. Na jego koncerty nadal trudno dostać bilety. Było trochę szumu, ale publiczne przyznanie się do winy i oświadczenie Nohavicy, że nie powiedział nic ważnego, wystarczyły do rozgrzeszenia. 

Bohater "Czeskiego błędu" ma podobną biografię. Jest cenionym psychiatrą, ma nienaganny opozycyjny życiorys, jest przykładnym mężem wciąż zakochanym w żonie i wzorowym ojcem. Właśnie ma dostać państwową nagrodę, więc telewizja kręci o nim cykl programów. Przy produkcji pracuje jego zięć, który od dłuższego czasu ukrywał pozamałżeński romans. Teraz wchodzi w posiadanie teczki, która świadczy niezbicie o tym, że człowiek uważany za nieskazitelnego współpracował przed laty z STB. Oskarżony broni się tak jak Nohavica, mówiąc: "Nic ważnego im nie powiedziałem". Ale przecież współpracując z STB, zniszczył życie obiecującemu rzeźbiarzowi, ożenił się z jego narzeczoną. 

Funkcjonariusz, który go kiedyś przesłuchiwał, mówi o nim: "Był lekarzem, donosił, potem się odciął, zaczął myć okna, podpisał Kartę 77, uciekł na wieś i od tej pory był już jak kryształ. Nie dawał się złamać". Jak ulał pasuje to do bohatera kunderowskiej "Nieznośnej lekkości bytu", któremu Hřebejk z Jarchovským zdają się dopisywać wcześniejsze i późniejsze koleje losu. Zabieg prosty, skuteczny, pozwalający osadzić akcję w realiach, a zarazem wpisać w ramy czeskiej biografii symbolicznej.

Wojtek Kałużyński
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «