Nad bezpieczeństwem gości oscarowej gali czuwać będą nie tylko setki funkcjonariuszy policji, ale jednostki specjalne SWAT. Już w poprzednią niedzielę został zamknięty Hollywood Boulvard, a ruch metra został zmieniony tak, by omijało okolice Dolby Theatre. Wszystko z obawy przed zagrożeniem terrorystycznym, choć amerykańskie organy ścigania zapewniają, że nie ma żadnych sygnałów informujących o niebezpieczeństwie.

Nagrody wręczone zostaną w 24 kategoriach. Faworytami w walce o tytuł filmu roku są obrazy "Zjawa" (z największą liczbę 12 nominacji), "Spotlight" oraz "The Big Short". W kategoriach aktorskich wymienia się między innymi Leonardo DiCaprio, Sylwestra Stallone i Brie Larson.
 Charlotte Rampling raczej pogrzebała swoje szanse wypowiedzią, że czarnoskórzy aktorzy nie zasłużyli w tym roku na nominacje.

Dla tych, co nagród nie dostaną, organizatorzy przygotowali torby pocieszenia z prezentami o wartości 200 tys. dolarów. Są wśród nich upominki wywołujące spore kontrowersje m.in. zabieg "wampirzego liftingu piersi" (polegającego na wstrzyknięciu pacjentce osocza bogatopłytkowego z jej własnej krwi), symulator seksu oralnego za 250 dolarów oraz vaporizer, czyli urządzenie do bezdymnej inhalacji, w którym podgrzewa się konopie lub inne zioła.