"Leaving Neverland" to nie jest tylko film o tym, czy Jackson był pedofilem. Prawa ofiar czy domniemanie niewinności? [RECENZJA]

| Aktualizacja:

"Leaving Neverland" to dokument, który zobaczyć trzeba. Podczas seansu boli wszystko: oczy, uszy, serce i dusza. Jest co najmniej kilka momentów, kiedy chce się go porzucić i powiedzieć "dalej nie mogę". Ale im bardziej oglądamy, tym więcej mamy pytań. W tym i takich do samych siebie.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: