Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiesław Banach: "Ostatnia rodzina" to film fabularny, ale bliski prawdzie. Ja go akceptuję

2 października 2016, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ostatnia rodzina - plakat
Ostatnia rodzina - plakat/Media
Wiesław Banach, Dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, rodzinnym mieście tytułowej "Ostatniej rodziny", a przy okazji osoba zaprzyjaźniona ze Zdzisławem Beksińskim, opowiada o swoich wrażeniach z oglądania filmu. Chwali kreacje aktorskie i mówi otwarcie: - To film fabularny, a nie dokumentalny, ale jest to obraz bliski prawdzie.

Obraz "" wszedł w piątek, 30 września na ekrany kin w całej Polsce, ale był wyświetlany na licznych pokazach przedpremierowych. Obraz zdobył nagrody podczas festiwali w Gdyni (w tym Złote Lwy) i Locarno. Zbiera też niezwykle przychylne recenzje. Jednocześnie pojawiły się też pierwsze głosy o przerysowanie niektórych cech charakteru Tomasza Beksińskiego i pojawienie się scen, które nie były udokumentowane w źródłach, które służyły za podstawę do stworzenia scenariusza przez Roberta Bolesto.

- – mówi w rozmowie z nami Wiesław Banach. - – podkreśla dyrektor sanockiego muzeum.

9494215-zdzislaw-banach-dyrektor-muzeum.jpg
Wiesław Banach, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku

- – opowiada Wiesław Banach.

Wokół obrazu pojawiły się pierwsze kontrowersje. Na pokazie przedpremierowym w kinie Atlantic, połączonym z dyskusją z twórcami filmu, doszło do ostrej wymiany zdań – jedna z osób oglądających zarzuciła, że scena demolowania przez Tomasza Beksińskiego kuchni jest nieprawdziwa i nieudokumentowana. –

Na podobne okoliczności zwracała w rozmowie z dziennikiem.pl Aleksandra Konieczna, filmowa Zofia Beksińska. – – powiedziała aktorka.

Dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku bardzo chwalił przemianę Dawida Ogrodnika. - .

Podkreślał też, że nagrody dla Aleksandry Koniecznej oraz Andrzeja Seweryna za role Zofii oraz Zdzisława Beksińskich są jak najbardziej zasłużone.

Wiesław Banach pomagał w realizacji filmu. Aktorzy, reżyser i autor scenariusza mówili wprost, że niejednokrotnie rozmawiali ze słynnym sanoczaninem. W napisach końcowych Banach wymieniany jest jako konsultant historyczny. Zapytany jak się osobiście czuł w roli "specjalisty od swych przyjaciół" odpowiada bez ogródek. –

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj