"Najświętsze serce" pojawiło się w polskich kinach 20 lutego 2026 roku i od premiery zgromadziło już prawie 110 tysięcy widzów, a zainteresowanie produkcją systematycznie rośnie.

Kontekst Wielkiego Postu

W czasie Wielkiego Postu obraz ten jest szczególnie polecany jako propozycja duchowej refleksji i pogłębienia relacji z Bogiem – zwraca uwagę dystrybutor, Rafael Film.

Reklama

Ks. Robert Skrzypczak zwraca uwagę na głęboki wymiar teologiczny filmu. W tym filmie bardzo mocno ukazany jest związek między Najświętszym Sercem Pana Jezusa a wyniszczeniem się naszego Zbawiciela na krzyżu. Widzimy także głęboki związek między Sercem Jezusa a przebaczeniem grzechu i nawróceniem. Film nie pozostaje na poziomie banału, lecz znajduje język, by wejść w głąb tajemnicy cierpienia człowieka i niewystarczalności życia sprowadzonego wyłącznie do materializmu. Ostatecznie mierzy się z przekazaniem istoty chrześcijańskiego kerygmatu: "Bóg cię kocha" – mówi kapłan. I podkreśla, że to propozycja, która może stać się ważnym elementem przeżywania czasu pokuty i duchowej odnowy.

Dziennikarka Paulina Guzik zauważa, że film wpisuje się w szerszy kontekst duchowego przebudzenia. To niezwykle ważny film w kontekście rozpoczętego Wielkiego Postu. We Francji – kraju uznawanym za zlaicyzowany – w ubiegłym roku ponad 17 tysięcy dorosłych przyjęło chrzest, a w tym roku liczby mają być jeszcze większe. Archidiecezja Paryża zwołała specjalny synod poświęcony temu zjawisku. Ten Wielki Post pokazuje, że możemy się nawrócić, że możemy wrócić do Jezusa – niezależnie od naszej przeszłości – przekonuje.

Reklama

Polscy widzowie wychodzący z kin nie kryją wzruszenia: "Poruszający film. Warto obejrzeć, by przekonać się, czego naprawdę potrzebuje człowiek – niezależnie od czasów i miejsca, w jakim żyje"; "Znakomity. Nie dziwię się, że stał się przebojem we Francji. Francuzi zobaczyli swoje duchowe dziedzictwo" – wyznają.

Najlepszy wynik od 2021 roku

"Najświętsze Serce", wyreżyserowane przez Sabrinę i Stevena Gunnellów, zaskoczyło francuską branżę filmową już w pierwszym tygodniu wyświetlania: uzyskało najlepszy od 2021 roku wynik liczby widzów na jedno wyświetlenie. Mimo skromnego budżetu i braku znanych nazwisk film przyciągnął tłumy – przed kinami ustawiały się kolejki, a widzowie opuszczali seanse głęboko poruszeni. Dodatkowego rozgłosu dodały kontrowersje: zakaz ekspozycji plakatów w metrze i na dworcach czy odwołanie seansów w Marsylii tylko zwiększyły zainteresowanie publiczności. W kilka tygodni film obejrzało ponad 400 tys. widzów.

"Najświętsze Serce" opowiada historię objawień Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque sprzed ponad 350 lat. To orędzie stało się kanwą filmu, który – jak podkreślają komentatorzy – "obudził Francję".

Na styku dokumentu i fabuły

Produkcja łączy dokument z fabułą, opowiadając o 350-letniej historii kultu Najświętszego Serca Jezusa oraz o współczesnych ludziach, którzy na nowo odkrywają Bożą miłość. W filmie pojawiają się m.in. Clémentine Beauvais, o. Olivier Barnay czy o. Matthieu Raffray, przydając całości zarówno historycznej, jak i duchowej głębi.

Steven Gunnell, reżyser filmu podkreśla, do kogo przede wszystkim kierowany jest "Najświętsze Serce": Ten film jest dla całego świata, a w szczególności dla tych, którzy są daleko od wiary, których wiara jest letnia, słaba, gasnąca... Chcemy nim rozpalić na nowo płomień nadziei, wiary i miłości.

Z kolei Sabrina Gunnell dzieli się osobistym doświadczeniem i opowiada, dlaczego Najświętsze Serce Jezusa stało się dla niej tak ważne oraz co zainspirowało ich do realizacji obrazu: Odkryłam je przede wszystkim w sanktuarium w Paray-le-Monial we Francji. To tam, jako młoda para narzeczonych, zdecydowaliśmy ze Stevenem, że poświęcimy się Najświętszemu Sercu Jezusa. Dla wielu chrześcijan, nawet katolików, może to być odkrycie – że można dokonać takiego aktu zawierzenia. To serce naszej wiary, jej rdzeń i prawdziwe źródło. Dla nas jest to sposób rozpowszechniania Bożej miłości w świecie i w sercach ludzi.

Bezprecedensowy hit

Francuskie media zgodnie podkreślały wyjątkowy sukces produkcji. "Le Figaro " pisało, że film Gunnellów "ukazuje dyskretny, ale realny powrót religii do francuskiego społeczeństwa", a " La Croix" określił popularność obrazu jako "bezprecedensową jak na film dokumentalny".

Trwa ładowanie wpisu