"Lalka", słynna powieść, przez jednych kochana, przez innych znienawidzona, powraca na ekrany. Książka Bolesława Prusa doczekała się dotychczas dwóch adaptacji. W 1968 roku Wojciech Has wyreżyserował film z Beatą Tyszkiewicz i Mariuszem Dmochowskim w rolach głównych. Film przyjęto z rezerwą. Większą popularnością cieszył się serial telewizyjny z 1977 roku w reżyserii Ryszarda Bera z niezapomnianą rolą Jerzego Kamasa jako Stanisława Wokulskiego. Teraz z kultową postacią zmierzy się w filmie kinowym Marcin Dorociński.

Wielki powrót Marka Kondrata w "Lalce"

Ignacego Rzeckiego zagrał Marek Kondrat. To wielki filmowy powrót Kondrata po 20 latach przerwy do aktorstwa. Marcin Dorociński oraz Marek Kondrat odwiedzili studio "Dzień Dobry TVN", by opowiedzieć o kulisach powstawania filmu. Kondrat wyznał, dlaczego po długiej przerwie od grania zdecydował się jednak powrócić na plan filmowy. Co go do tego przekonało? "Wiesz co, jeżeli ktoś cię codziennie pyta, dlaczego porzuciłeś aktorstwo, to w końcu masz tego dosyć, przerzucasz się na inną serię pytań, dlaczego wróciłeś do aktorstwa" - odparł żartobliwie Marek. "To jest moja ulubiona powieść, rzeczywiście. Mija długi czas, odkąd pożegnałem się z zawodem, że tak powiem. Tknęło mnie, że skoro taka produkcja jest organizowana i producent Radek Drabik zwraca się do mnie z tą ofertą, to jest to po prostu zrządzenie losu, z którego trzeba korzystać, bo potem już może nie być tej szansy" - podkreślił Kondrat.

Reklama

Marcin Dorociński o "Lalce"

Reklama

Czy Marcin Dorociński poczuł choć przez moment ciężar oczekiwań związanych z tą ekranizacją? "Czuję się trochę jak student czwartego roku szkoły teatralnej, któremu zaoferowano zagranie Hamleta. Naprawdę strach jest olbrzymi, żeby po panu Dmochowskim i po panu Kamasie spróbować zagrać tego swojego Stasia Wokulskiego. Ale tak jak Marek powiedział, to jest tak aktualne, to jest o wartościach, które są ponadczasowe. O szacunku do pracy, o szacunku do ludzi, o pomaganiu innym, o szacunku do pieniędzy, o miłości, o pasji, o dotrzymywaniu słowa, o honorze. To jest o jakichś takich wartościach, które być może teraz troszkę są zapomniane, ale są niezwykle ważne. Nie mogę się doczekać, żeby ten film zobaczyć, bo mam wrażenie, że przez te pięć miesięcy po prostu tak strasznie byliśmy w tym, że ja teraz skończyliśmy film, to się pochorowałem po prostu. Trzeba było być cały czas zwartym i gotowym przez długi czas. I tylu wspaniałych aktorów zagrało, i te kostiumy, i ta wspaniała scenografia, i te piękne sceny do zagrania" - wyliczał Marcin Dorociński.

Nowy koproducent "Lalki"

„To niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych ostatnich lat. Decyzja o zaangażowaniu się w koprodukcję »Lalki« wynika z naszego przekonania, że klasyka polskiej literatury zasługuje dziś na realizację na najwyższym światowym poziomie. To projekt łączący ambicję artystyczną z rozmachem produkcyjnym, który ma szansę przybliżyć ponadczasową historię nowemu pokoleniu odbiorców i stać się jedną z najważniejszych adaptacji literatury polskiej ostatnich lat” - powiedziała Kasia Kieli, CEO TVN. "W 2015 roku grupa TVN została koproducentem mojego pierwszego filmu - »Planeta Singli«. Była to dla mnie kluczowa współpraca. Jako debiutujący producent dostałem duży kredyt zaufania od wielkiej telewizji. Dziesięć lat później kręcę “Lalkę”, superprodukcję w gwiazdorskiej obsadzie. Ponownie mi zaufano i wiem, że wspólnie z TVN tworzymy jeden z najważniejszych filmów w historii polskiego kina” - Radosław Drabik, producent.

Gwiazdorska obsada "Lalki"

Kamila Urzędowska zagra w filmie Macieja Kawalskiego Izabelę Łęćką. W obsadzie znalazły się same polskie gwiazdy. To m.in. także Maja Komorowska, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Karolina Gruszka, Cezary Żak, Mateusz Damięcki, Maria Dębska, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Dawid Ogrodnik, Filip Pławiak, Maciej Musiałowski, Andrzej Chyra, Maciej Stuhr, Paweł Wilczak.