Radosław Piwowarski: Dla artystów PRL to był "złoty wiek"
08 maja 2016
Oczywiście ustrój narzucał ograniczenia, pewne tematy były nie do ruszenia, działała cenzura, ale mecenat państwa był fantastyczny. Teraz dużo się mówi o tym, że filmy były blokowane. Ale prawda jest taka, że ten, któremu zatrzymywali film, stawał się sławny. Chodził dumny, kobiety się mu oddawały, a mężczyźni stawiali mu wódkę w Spatifie, bo był niszczony przez reżim. Były też przypadki takie, jak Stanisława Barei, który w jednym filmie potrafił mieć 23 wycięcia - tak o realiach tworzenia filmów w czasach PRL opowiada w rozmowie z dziennik.pl Radosław Piwowarski. Z reżyserem rozmawiamy przy okazji premiery jego książki "Sceny rozbierane".