• ~Aleksandra
    (2014-07-31 19:58)
    Moim zdaniem film ważny, prawdziwy i mocny. Porządnie mną wstrząsnął, myślałam że nie mogło być naprawdę aż tak.. Do czasu aż przede mną nie pojawiła się kilkoro powstańców dyskutujących o filmie i mówiących, że czuli się dokładnie jak wtedy. To dla mnie najlepsza recenzja filmu.
  • ~xxx
    (2014-07-31 14:05)
    do klęska- sam jesteś klęska
  • ~Warszawiacy (ci tu urodzeni) zawsze
    (2014-07-31 13:06)
    w sercach będą mieli Tych,którzy zginęli aby INNI mogli żyć.Ocena mentalna wieloznaczna ale ta etyczna jednoznaczna.Pozdrawiam na tym przednówku histerycznych wymian zdań i opinii.A szkoda bo razem możemy tak niewiarygodnie wiele zdziałać i OSIĄGNĄĆ DLA KAŻDEGO.
  • ~bac
    (2014-07-31 11:07)
    To musi być dobry film, bo w GWnie Sobolewski go skrytykował.
  • ~pytanko
    (2014-07-31 18:59)
    Pan Engelking uznaje, że w filmie najważniejsze są miłość, romans i seks.
    a kto to jest ten " engelking", co to za stwór?
  • ~wit
    (2014-07-31 21:10)
    Niektórzy piszą że PW musiało wybuchnąć bo ZSRR pozabijałoby AK-owców, a Niemcy Warszawiaków.

    Rozumiem, że dzięki temu ze tylu ich zginęło Niemcy I Rosjanie oszczędzili tych co przeżyli i stąd aż do dzisiaj możemy ich widywać.

    Czyli gdyby nie PW to zginęłoby więcej warszawiaków, AK-owców no i miasto było by bardziej zburzone...dziwne to rozumowanie.
  • ~men
    (2014-07-31 21:08)
    KTO W KOŃCU POCIĄGNIE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI TYCH DOWÓDCÓW POWSTANIA -- BEZ SZANS NA WYGRANĄ .. PREZYDENCIE ?? CO NAROBIŁ TWÓJ STRYJ ,, KTO ZAPŁACI ZA OGROM ZNISZCZEŃ ,,
  • ~wit
    (2014-07-31 21:04)
    "Zdrada Okulickiego pozostawia tez odium hańby na pozostałych osobnikach procesu decyzyjnego, prowadzacego do wybuchu powstania. Rząd premiera Mikołajczyka odsunął Naczelnego Wodza PSZ, gen. Sosnowskiego, od prawa decydowania, podejmując uchwałę, że jest to decyzja polityczna, należąca do Rządu. Nastepnie Mikołajczyk scedował prawo podjęcia ostatecznej decyzji na wicepremiera Jankowskiego i Komendanta A.K. gen.Bora-Komorowskiego. Gen.Pelczynski i płk Chruściel dali się zmanipulować przez Okulickiego i w dniu 21 lipca podjęto decyzję o wywołaniu powstania w Warszawie, co nie było przewidywane w planach operacji „Burza”i Warszawa nie była przygotowana na taki scenariusz. Chruściel („Monter”) będący pod wplywem Okulickiego, dopuścił się wydania 27 lipca rozkazu mobilizacji odziałów AK na pozycjach wyjściowych do ataków, bez uzgodnienia z Borem-Komorowskim. ( J.Kurdwanowski, poz nr 2). 28 lipca tysiące młodych ludzi albo nie zgłosiło się do pracy, albo wyszło z niej przedwcześnie, aby stawić się na punkty zborne. Po południu 28 lipca, gen Bór, odwołał rozkaz mobilizacji, a żołnierze AK rozeszli się do domów następnego dnia. Była to masowa dekonspiracja żołnierzy AK i tajnych lokali, grozilo to falą masowych aresztowań. Wywarło to też deprymujący efekt na morale żołnierzy, bo zapoznali się z żałosnym stanem uzbrojenia i wielu nie stawiło się już na drugą mobilizcję. Za samowolne wydanie tego rozkazu, płk Chruściel powinien stanąć przed sądem polowym jeszcze przed wybuchem powstania."
  • ~wit
    (2014-07-31 20:57)
    Jan Nowak-Jeziorański:

    "W pojęciu takich ludzi, jak Okulicki, Powstanie miało być wielką demonstracją, która doprowadzi do skandalu i wpłynie na zmianę pozycji rządów sprzymierzonych. Takie myślenie było oparte na kompletnych złudzeniach, na kompletnym oderwaniu się od rzeczywistości. Jeszcze przed Powstaniem powiedziałem generałowi Pełczyńskiemu: "Nie orientuję się w całości sytuacji, nie znam waszych przesłanek wojskowych, ale jeżeli sobie wyobrażacie, że Powstanie wywoła jakieś wielkie echa na Zachodzie, to muszę panu powiedzieć, że będzie to burza w szklance wody". Pełczyński mi nieustannie przypominał po wojnie to ostrzeżenie: "Jeżeli wy liczycie na reakcję Zachodu, pamiętajcie, to będzie burza w szklance wody. Wy sobie z tego nie zdajecie sprawy"."
  • ~bbc
    (2014-07-31 20:14)
    szkoda kasy na takie nic nic jak cale" powstanie" zbrodnia na dzieciakach
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.