Karen w poszukiwaniu samej siebie
Nieco antypatyczny tytuł ma swoje uzasadnienie, ilustruje bowiem wykorzystaną w filmie klamrę kompozycyjną.
- "Parking królów" jak katalog ludzkich wypadków
- "Debiutanci" – historia wesoła, a przez to smutna
- Pozbawiony zmysłowości "Męski erotyk"
- Zagubieni w lepszym świecie
- Jeśli dziś jest wtorek, to przechodzisz kryzys wieku męskiego
- Mój ociec i ja "Nad morzem"
- Niemiecka Amelia w ufryzowanej bzdurze
- "Misja kadrowego" jak podróż w głąb siebie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
I choć w pierwszych sekundach to właśnie Karen szlocha w kącie miejskiego autobusu, w finale jej miejsce zajmuje ktoś inny. Kobieta wychodzi na przystanek z podniesioną głową. A było niemal pewne, że w konserwatywnej Bogocie pozbawiona pomocy materialnej niekochanego męża była skazana na zatracenie. Z początku wydaje się, że jej małżonek Mario miał rację, mówiąc, iż Karen nic nie potrafi, wszak po wyprowadzce z domu kończy w obskurnym hoteliku, zmuszona jest żebrać i kraść. Dopiero przyjaźń z mieszkającą po sąsiedzku fryzjerką pomoże kobiecie wyjść na prostą i spełnić marzenie o duchowej i materialnej emancypacji.
Gabriel Rojas Vera przyciężkawo buduje nawiązania do "Domu lalki" Ibsena, upierając się przy jednoznacznym, feministycznym odczytaniu dzieła, podczas gdy jego film dotyka szerszego spektrum tematycznego. Chodzi raczej o dążenie do osobistej wolności i niezależności od społecznych konwenansów. Karen powoli odbudowuje swoje życie, zaznając wreszcie dorosłej samodzielności, której przez całe życie jej odmawiano. Przekracza też granice osobistego tabu obyczajowego, którego zwieńczeniem jest romans z uznanym, bogatym dramatopisarzem. Jednak "Karen płacze w autobusie" Vera niepotrzebnie przyporządkował pewnej tezie, co prawda na wskroś optymistycznej, ale tendencyjnej. Historia staje się przez to płaska, mało angażująca, toczy się ślimaczym tempem, brakuje wyraźnie zarysowanej intrygi. Szczęśliwie z ekranu ani na moment nie znika Angela Carrizosa jako Karen – jej świetna rola ratuje dzieło Very.
KAREN PŁACZE W AUTOBUSIE | Kolumbia 2011 | reżyseria: Gabriel Rojas Vera | dystrybucja: Art House | czas: 98 min















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!