Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pan Lazhar" – lekcje pokory

1 lutego 2013, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pan Lazhar
Pan Lazhar/Media
Mogłoby się wydawać, że to temat przerobiony już przez kino na wszystkie możliwe sposoby. Przypadkowy nauczyciel przejmuje klasę, która wcale nie chce mieć z nim nic do czynienia. Cierpliwością, empatią, entuzjazmem przełamuje niechęć i w końcu zjednuje sobie uczniów.

Zwłaszcza Hollywood upodobało sobie ten schemat, pokazując go w wersji to romantyczno-antysystemowej ("Stowarzyszenie umarłych poetów"), to społecznie zaangażowanej ("Młodzi gniewni"), to sensacyjnej ("Belfer"). Nominowany w ubiegłym roku do Oscara film Philippe'a Falardeau (przegrał, podobnie jak "W ciemności" Agnieszki Holland, z irańskim "Rozstaniem") ten schemat także wypełnia krok po kroku. Ale tylko pozornie.

Bachir Lazhar (świetnie zagrany przez Mohameda Fellaga) przychodzi na zastępstwo do klasy, której nauczycielka popełniła w szkole samobójstwo. To wydarzenie odcisnęło szczególne piętno na dwójce uczniów, którzy znaleźli jej zwłoki. Szkolny psycholog niewiele jest tu w stanie pomóc, pan Lazhar zostaje więc zatrudniony przez dyrektorkę w akcie desperacji. Nikt nie wie, że mężczyzna – podający się za nauczyciela z dziewiętnastoletnim stażem – jest w rzeczywistości nielegalnym algierskim imigrantem, który wcześniej pracował jako szef restauracji. Dla Lazhara praca ma być próbą odreagowania własnej traumy – tragicznej śmierci żony i dwójki dzieci. Ale to właśnie ten poharatany przez życie człowiek stanie się dla uczniów nowym przewodnikiem, pomoże im poradzić sobie z cierpieniem i poczuciem straty.

Ciepły, nakręcony z ogromną empatią i wyczuciem film Falardeau wymyka się więc szkolnym schematom. Kanadyjski reżyser unika klisz i fabularnych pułapek, które mogłyby sprowadzić jego opowieść na sentymentalne mielizny. Nie boi się także przełamywania tabu (kwestia, jak rozmawiać z dziećmi o umieraniu, pojawia się rzadko nawet w kinie arthouse'owym) i nazywania po imieniu absurdów współczesnej szkoły skrępowanej przez nakazy i zakazy. Lazhar nie może przytulić płaczących dzieci, ale nic – nawet nieuchronne ujawnienie prawdy o jego przeszłości – nie powstrzyma go przed nauczaniem ich afirmacji życia.

PAN LAZHAR | Kanada 2011 | reżyseria: Philippe Falardeau | dystrybucja: Vivarto | czas: 97 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj