Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mistrz" – perwersyjna walka o samczą dominację

16 listopada 2012, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mistrz
Mistrz/Media
Paul Thomas Anderson wciąż w mistrzowskiej formie. W swoim najnowszym filmie amerykański reżyser potwierdził reputację najbardziej przenikliwego, obok Todda Solondza, krytyka swojej ojczyzny.

Anderson nie zadowala się kameralną perspektywą wielkomiejskich przedmieść. Twórca "Boogie Nights" po raz kolejny bierze się za bary z historią i przedstawia życiorys jednostkowego bohatera na tle szerszego procesu społecznych przemian. W "Mistrzu" pochyla się nad straconym pokoleniem weteranów II wojny światowej, którzy po powrocie do domów nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Poszukiwanie utraconej duchowości pcha część z nich w ramiona przeżywających rozkwit religijnych sekt. Błyskotliwa myślowo i wirtuozerska formalnie analiza tego procesu prowadzi Andersona do stworzenia swego najlepszego filmu od czasu słynnej "Magnolii".

"Mistrz" to czwarty – po "Boogie Nights", "Magnolii" i "Aż poleje się krew" – tytuł w dorobku reżysera, do którego pasowałoby określenie "Wielki Film Amerykański". Pojęcie to stanowi parafrazę terminu popularnego w krytyce literackiej i odnoszącego się do monumentalnych powieści skupionych na drobiazgowej analizie społecznych czy politycznych realiów życia w Stanach Zjednoczonych. Rekonstruujący na ekranie Amerykę lat 50. XX wieku, "Mistrz" ma w sobie charakterystyczny dla tych dzieł rozmach, przenikliwość spojrzenia i autorski sznyt.

Jednocześnie jednak bogaty w konteksty film Andersona z powodzeniem daje się interpretować w oderwaniu od swojego znaczenia historycznego. "Mistrz" przykuwa uwagę także jako psychologiczna refleksja nad naturą procesu uwodzenia. Główny bohater, porywczy i agresywny Freddie, snuje się po świecie bez celu aż do momentu, w którym spotyka na swojej drodze charyzmatycznego Lancastera Dodda. Nieosiągalny dla byłego żołnierza intelekt, pewność siebie i ambicja kaznodziei staje się przedmiotem jego rosnącej fascynacji. Jak w niemal każdym filmie Andersona od czasu debiutanckiego "Sydney" stosunki na linii mistrz – uczeń przyjmują jednak zaskakujący obrót. Kontrolujący sytuację Lancaster stopniowo traci zdrowy rozsądek i pozwala zahipnotyzować się pierwotnej energii Freddiego. Dynamiczny charakter relacji między dwójką głównych bohaterów wprowadza klimat ciągłego napięcia. U Andersona zakamuflowana namiętność łączy się z perwersyjną walką o samczą dominację.

"Mistrz" z powodzeniem eksploruje również problematykę uzależnienia od wyznawanej ideologii. Freddie traktuje absurdalne sekciarskie dogmaty jako pewniki i drogowskazy zapewniające mu życiową stabilność. Lancaster, przy całym swoim wyrachowaniu, ekstatycznie upaja się uzyskaną w ramach sekty władzą i poczuciem kontroli nad otoczeniem.

Wszystkim tym obserwacjom towarzyszy w "Mistrzu" również wysoka świadomość autotematyczna. W pełnej rozmachu wizji Anderson daje świadectwo potędze filmowej iluzji, która może dowolnie manipulować wyobraźnią odbiorcy. "Mistrz" od pierwszych scen zachwyca hipnotyzującą muzyką Johna Greenwooda i docenionymi w Wenecji kreacjami aktorskimi Joaquina Phoenixa i Philipa Seymoura Hoffmana. Zamiast w pełni skorzystać z prawa do uwodzenia widza, reżyser stopniowo okazuje jednak coraz większy dystans do portretowanej rzeczywistości. W ten sposób film Paula Thomasa Andersona zamienia się w refleksję nad mechanizmem funkcjonowania procesu kreacji. Przypomina występ znakomitego magika pragnącego wyjaśnić tajemnicę wykorzystywanych przez siebie sztuczek.

MISTRZ | USA 2012 | reżyseria: Paul Thomas Anderson | dystrybucja: Gutek Film | czas: 144 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj