Jednym z pierwszych filmów, w którym zagrał Philip Seymour Hoffman, był "Szuler" z 1992 roku, w reżyserii Adka Drabińskiego.
Philip Seymour Hoffman w "Szulerze" wcielił się w postać stangreta głównego bohatera opowieści – karcianego hochsztaplera barona Rudolfa de Seve (Justin Deas), któremu nieodłącznie towarzyszył. Rolę dostał, bo wygrał casting. – wspomina reżyser Adek Drabiński. –
W nagrodzonym za najlepszy debiut na festiwalu w Gdyni "Szulerze", oprócz Amerykanów, wystąpili Polacy, m.in. Jerzy Zelnik, Jerzy Kryszak, Marzena Trybała i debiutująca wówczas na ekranie Ewa Gawryluk, z którą Hoffman miał piękną scenę erotyczną.
– mówi Jerzy Zelnik. Po pracy przyszły gwiazdor uwielbiał grać w karty. – Było nas czworo karciarzy – wspomina Joanna Sokalszczuk. –
Więcej czytaj w portalu Stopklatka.pl>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Stopklatka
Tematy: Philip Seymour Hoffman
Powiązane
Zobacz
|