Dziennik Gazeta Prawana logo

"Domu w głębi lasu", czyli co zostało z kina grozy?

27 kwietnia 2012, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Domu w głębi lasu
Domu w głębi lasu/Media
Po "Domu w głębi lasu" Hollywood powinno przestać kręcić horrory. Przynajmniej do czasu, gdy ktoś znajdzie dla nich zupełnie nową formułę.

Nie, nie mówimy o arcydziele gatunku na miarę "Dziecka Rosemary" czy "Egzorcysty". "Dom w głębi lasu", napisany i wyprodukowany przez Jossa Whedona (twórcę seriali "Buffy, postrach wampirów" oraz "Firefly"), jest raczej czymś na miarę serii "Krzyk". Ale Whedon i debiutujący jako reżyser Drew Goddard zrobili rzecz znacznie odważniejszą niż Wes Craven. Schematy kina grozy docisnęli do ściany, wywrócili na nice, szydząc – złożyli hołd horrorowi, składając hołd – kpią z niego niemiłosiernie. Bez obaw jednak: to nie prostacka parodia w stylu "Strasznego filmu". To zabawa piekielnie (nomen omen) inteligentna, rozkładająca fabularne powtórki na czynniki pierwsze. Być może można jeszcze raz przerobić wszystkie klisze gatunku, jednak po "Domu..." trudno sobie wyobrazić jak.

Zaczyna się dokładnie tak, jak można oczekiwać. Piątka młodych ludzi wybiera się do położonego w dziczy domu, który niedawno kupił kuzyn jednego z nich. Po drodze zatrzymują się na obskurnej stacji benzynowej, której właściciel – odpowiednio antypatyczny – przestrzega przed niebezpieczeństwem czyhającym w lesie. Oczywiście zostanie zignorowany i oczywiście młodzi bohaterowie wpadną w kłopoty. Więcej fabuły zdradzać nie ma sensu – każde dodatkowe słowo może popsuć wam przyjemność oglądania filmu. Whedon i Goddard co chwilę podsuwają tropy pozwalające samodzielnie rozwiązać zagadkę "Domu w głębi lasu", ale jednocześnie przygotowali całe mnóstwo mniejszych i większych niespodzianek nie tylko dla wiernych fanów horroru.

A pomyśleć, że niewiele brakowało, by "Dom..." w ogóle nie ujrzał światła dziennego. Nakręcony w 2009 roku przeleżał trzy lata na półce. Najpierw miał zostać skonwertowany do formatu 3D, a gdy ta opcja – na szczęście! – nie wypaliła, produkujące go studio MGM stanęło na krawędzi bankructwa (co było też powodem opóźnienia zdjęć do nowego filmu o Bondzie). Do kin trafia dosłownie na kilka dni przed premierą nowego filmu Whedona, czyli "Avengers" – kolejnej ekranizacji komiksu (premiera w Polsce 11 maja). Joss Whedon, ulubieniec geeków na całym świecie, dostał wreszcie szansę, by przebić się do świadomości mainstreamowej widowni. Jak na razie wykorzystał ją doskonale.

DOM W GŁĘBI LASU | USA 2012 | reżyseria: Drew Goddard | dystrybucja: Forum Film | czas: 95 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj