Dziennik Gazeta Prawana logo

"Contagion" – na krawędzi zagłady

28 października 2011, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Contagion – epidemia strachu
Contagion – epidemia strachu/Media
"Contagion – epidemia strachu" to ambitna próba pokazania świata ogarniętego zarazą. Niestety Steven Soderbergh spróbował upchnąć zbyt wiele wątków w zbyt krótkim filmie.

Epidemie bywają dla filmowców albo inspiracją do niewysokich lotów kina grozy, albo idealną metaforą współczesnego społeczeństwa (najczęściej zresztą w adaptacjach literackiej klasyki, jak "Dżuma" czy "Miasto ślepców"). Soderbergh wybrał drogę pośrednią: chciał dać rzetelny obraz rozpadu więzi społecznych i jednocześnie utrzymać widzów w napięciu. Udało mu się to jedynie częściowo, problemów poruszonych w "Contagion" jest bowiem jeszcze więcej niż hollywoodzkich gwiazd w obsadzie. I niczym w oscarowym "Trafficu" śledzimy wydarzenia z punktu widzenia kilkorga bohaterów. Mamy więc przeciętnego Amerykanina Mitcha (Matt Damon), którego żona (Gwyneth Paltrow) była pierwszą ofiarą śmiertelnego wirusa. Mamy ambitne lekarki (Kate Winslet i Jennifer Ehle), próbujące znaleźć źródło zakażenia i opracować szczepionkę, cwanego blogera (Jude Law), niby piętnującego zachowanie władz, a jednocześnie zbijającego na epidemii fortunę, pracownicę Światowej Organizacji Zdrowia (Marion Cotillard), która zostaje porwana dla okupu w Azji, generała (Bryan Cranston), który za wszelką cenę chce powstrzymać wybuch ogólnokrajowej paniki, wreszcie miotającego się między chęcią pomocy ludziom a własnym dobrem doktora Ellisa Cheevera (Laurence Fishburne).

Soderbergh stara się ważyć racje wszystkich stron, unika łatwych rozwiązań i jeszcze łatwiejszych oskarżeń, lawiruje między chęcią opowiedzenia zajmującej historii a próbą solidnego przyjrzenia się postawom przeciętnych ludzi wobec narastającego lawinowo zagrożenia. I być może udałoby mu się to, gdyby mógł "Contagion" zrealizować w formie telewizyjnego serialu. Tymczasem ponad cztery miesiące epidemii i losy wszystkich bohaterów upycha w trwającym niewiele ponad półtorej godziny filmie, maksymalnie skraca nawet najciekawsze wątki, a i tak część z nich zostawia bez dopowiedzeń (co nie musi być wadą). Film – zdaniem amerykańskich lekarzy bardzo wiarygodny od strony naukowej – daje się oczywiście oglądać. Spora w tym zasługa gwiazdorskiej obsady i bardzo dobrej realizacji – Soderbergh jest nie tylko reżyserem, ale także autorem zdjęć, a na planie wspierała go grupa zaufanych współpracowników. Strach pomyśleć, co by było, gdyby ten materiał trafił w ręce mniej utalentowanego twórcy.

CONTAGION – EPIDEMIA STRACHU | USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie 2011 | reżyseria: Steven Soderbergh | dystrybucja: Warner Bros. | czas: 106 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj