Krakowski podczas wtorkowego spotkania w Fundacji Kościuszkowskiej zwrócił uwagę na nieprecyzyjność kryteriów oceny: kogo spośród zdobywców Oscarów uważa się za Polaka. Przypomniał, że w Polsce zalicza się do nich na ogół np. Romana Polańskiego, który urodził się w Paryżu, ma żydowskie pochodzenie, a w języku polskim nakręcił tylko jeden film fabularny - „”. Nie wspomina się natomiast Janusza Kamińskiego, z Ziębic, który mówi po polsku i nie jest Żydem.
„” – powiedział Krakowski.
Przypomniał, że kiedy kilka lat temu przedstawicielka PiSF - organizująca wystawę honorującą laureatów nagrody - zwróciła się do niego z prośbą o ekspertyzę wyszczególniła tylko osiem osób - byli to Ewa Braun, Jan Kaczmarek, Paweł Pawlikowski, Roman Polański, Zbigniew Rybczyński, Alan Starski, Leopold Stokowski i Andrzej Wajda.
„” – wyszczególnił Krakowski.
Przypomniał, że pierwszą kobietą-scenarzystką, uhonorowaną Oscarem, była Sonya Levien urodzona w Panimuniku (dzisiejsza Litwa), a pierwszym polskim scenarzystą Heinz Herald z Międzychodu. Z kolei pierwszym nagrodzonym aktorem, był Paul Muni ze Lwowa. Irving Berlin z Tołoczyna zdobył Oscara jako kompozytor najlepszej piosenki, a Mack Gordon z Warszawy za słowa i muzykę do piosenki.
Krakowski wyjaśnił, że Zinnemann i zaprzyjaźniony z nim laureat Oscara za najlepszą muzykę mówiący po polsku Bronisław Kaper pochodził z Warszawy i był z tego dumny. Obydwaj nazywali się wzajemnie przez cały czas Polakami. Dimitri Tiomkin, nagrodzony czteroma Oscarami za muzykę przyznawał raz, że urodził się w Kremenczuku, kiedy indziej, że w Krzemieńcu, to znów, że w Krzemienicy.
„” – zaznaczył autor książek „” oraz „”.
Wspominał, że kiedy był w Amerykańskim Instytucie Filmowym (AFI) na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przybył tam Goldwyn, który po wypadku samolotowym musiał korzystać z wózka inwalidzkiego.
„” – wspomniał w rozmowie z PAP Krakowski.
Na kilka dni przed 91. ceremonią wręczenia statuetek Krakowski zapoznał miłośników kina z długą listą polskich twórców obdarowanych prestiżowym wyróżnieniem. Pośród nich wymienił m.in. Irvinga Sarafa, który się urodził w Łodzi i ma Oscara za pełnometrażowy dokument „”, a także operatora Borysa Kaufmana pochodzącego z Białegostoku.
Jak dodał, niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Amerykańska Akademia Filmowa wyróżnia także osiągnięcia techniczne - za takie właśnie urodzony w Polsce producent najwyższej jakości sprzętu nagrywającego, Stefan Kudelski, zdobył cztery Oscary w kategorii technicznej; natomiast scenograf Anton Grot z Kiełbasina - jedną statuetkę za wynalezienie maszyny imitującej fale.
Tadeusz Krzanowski urodzony w Krośnie dostał nagrodę Akademii Filmowej za stworzenie systemu komputerowego do poruszania miniaturek w efektach specjalnych. W tej samej kategorii wygrał Eugen Schufftan pochodzący z Wrocławia. Wynalazł tzw. Filtry Schufftana i dostał Oscara za najlepsze zdjęcia do „”.
Krakowski przypomniał, że w ogóle pierwszy nadany Oscar trafił do Maxa Factora ze Zduńskiej Woli. Ponieważ nie było jeszcze wówczas odpowiedniej kategorii, otrzymał on trofeum za rozwój światła żarowego.
„” - argumentował Krakowski, który za produkcję dokumentu „California Reich” sam otrzymał w 1976 roku nominację do Oscara.
„Chcemy być mocarstwem, mamy wszelkie powody, żeby się chwalić, a tego nie robimy” – podsumował reżyser, scenarzysta i producent, Andrzej Krakowski.