Jeśli w skrajnym przypadku dojdziemy do systemu jednopartyjnego, będziemy świadkami narodzin ustroju autorytarnego w sercu Europy – mówił podczas wtorkowej rozmowy w Radiu Zet  z Beatą Lubecką Patryk Vega. Reżyser filmu "Polityka" zapowiedział, że pójdzie do wyborów, bo tym razem ma powód, by zagłosować przeciwko czemuś.

Polityka chyba po raz pierwszy od wielu, wielu lat dotknęła mnie osobiście, w związku z czym mam do tego stosunek emocjonalny. Dodał, że wie, przeciw czemu będzie głosował.

Boję się radykalizmu i fanatyzmu we wszelakim wydaniu. Tak naprawdę PiS uzyskał swoją popularność, kierując się poniekąd tym, co robię ja, czyli badaniami socjologicznymi - mówi Patryk Vega. I z badań socjologicznych zleconych w Europie Zachodniej wyszło im, że należy w Polsce bardzo silnie uderzyć w temat uchodźców. I oni na temacie uchodźców zbudowali swoją popularność. I tak naprawdę to był zalążek takiej narracji nienawiści, która się toczy do dziś, gdzie ten wróg w postaci uchodźców jest zmieniany na kolejnych wrogów. Teraz mamy LGBT.

Całą rozmowę można znaleźć na stronie Radia Zet.

W piątek do kin wchodzi nowy film Patryka Vegi "Polityka".