Jak donosi Onet, Patryk Vega kończy film o polskiej polityce. Montażem zajmuje się w Tokio, by nic i nikt nie zakłócało pracy. Jednak scenariusz miał dotrzeć do polityków PIS, którzy mieli naciskać na reżysera, że jeśli zrezygnuje z tematu, pomogą mu w zdobyciu finansowania na inny tytuł.

Premiera filmuPolityka” przewidziana jest na 6 września. Data wejście na ekrany jest wyliczona na mniej więcej miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Na razie nie wiadomo, czy „Polityka” wpłynie na politykę, choć Patryk Vega stwierdził, że "Może mieć wpływ na wynik wyborów". Wiemy natomiast, że ten temat poruszyliśmy w rozmowie z reżyserem z marca 2018 roku.

"Może mieć wpływ na wynik wyborów"

Oto fragment:

Dlaczego nie pokażesz, analogicznie do „Botoksu” i „Służb specjalnych”, jak paździerzowa i prymitywna jest polska polityka?

(po dłuższym milczeniu) Teraz, kiedy to powiedziałeś, zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście nie jest to temat. Chociaż ten świat jest tak skompromitowany, tyle w nim naturalnej dramaturgii, że trudnym zadaniem byłoby opowiedzenie czegoś nowego w sferze filmowej. Pamiętam, że w czasie afery Rywina znajomi producenci mówili mi, że koniecznie trzeba o tym nakręcić film i że to będzie hit. Pytałem ich wtedy, kto pójdzie na to do kina, skoro ludzie mają aferę na żywo, w telewizji. To, czego nie są nam w stanie dać media, to ciągłość emocjonalna postaci. Oglądamy informacje, które nas elektryzują, ale tam nie ma bohaterów, z którymi jesteśmy w stanie się identyfikować. To jest wyższość kina fabularnego nad dokumentem. Nie wykluczam tego tematu.