Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura o "Kler" eskaluje. Ks. Isakowicz-Zalewski pod ostrzałem Tomasza Raczka. "Musi się wyspowiadać"

14 września 2018, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
KLER fot. Bartek Mrozowski
KLER fot. Bartek Mrozowski/Media
Nie ustają emocje wokół nowego dzieła Wojciecha Smarzowskiego. I to mimo tego, że "Kler" jeszcze nie doczekał się premiery. Już teraz śmiało można stwierdzić, że mamy do czynienia z najbardziej kontrowersyjnym filmem roku.

O co poszło tym razem? Jak donosiliśmy kilka dni temu, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który w mediach społecznościowych szeroko dzielił się negatywnymi wrażeniami z filmu, zaatakował PISF i ministerstwo kultury za dofinansowanie tak "antyklerykalnego" obrazu.

Teraz ksiądz sam stał się celem ataku - krytyka filmowego Tomasza Raczka, który bez pardonu zauważył na Twitterze, że Isakowicz-Zaleski nie mógł jeszcze legalnie zobaczyć filmu, gdyż ten jest nieukończony i premierę będzie miał dopiero 18 września na festiwalu w Gdyni.

"Czyżby ksiądz Isakowicz korzystał z ukradzionej kopii? Czyżby był złodziejem? Dekalog poszedł w odstawkę?" – napisał Raczek.

Zapytany o zarzut piractwa ks. Isakowicz-Zaleski oznajmił w rozmowie z Wirtualną Polską, że nie zamierza komentować źródła pochodzenia swojej kopii, ale zauważył zarazem, że "Kler" w niefinalnej wersji był już pokazywany grupie księży.

- – powiedział WP ks. Isakowicz-Zaleski.

- – dodał ksiądz.

Według wiedzy duchownego film Smarzowskiego obejrzało przedpremierowo ok. 20 księży. Isakowicz-Zaleski twierdzi, że osobiście zna cztery osoby, którym udostępniano kopię filmu "różnymi metodami" i nikt nie zabraniał otwarcie mówić o jego treści.

Tymczasem Justyna Goździewska z firmy dystrybucyjnej Kino Świat potwierdziła WP, że "Kler" był pokazywany wybranym księżom i dziennikarzom, którzy jednak podpisywali umowę poufności.

Z tym że ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie podpisywał żadnych dokumentów i obejrzał "Kler" bez wiedzy i zgody reżysera i dystrybutora. Kino Świat nie wie, w jakich okolicznościach do tego doszło, ale przyznaje, że musiało się to odbyć nielegalnie. Dystrybutor ubolewa również, że ks. Isakowicz-Zaleski napisał recenzję na podstawie nieukończonej wersji i zamieścił w tekście spoilery.

Do sprawy ponownie odniósł się także Tomasz Raczek. "A więc jednak: co prawda mnie ksiądz Isakowicz-Zaleski już zablokował, ale Wirtualna Polska ustaliła, że księdza nie było na liście tych, którym reżyser i dystrybutor pokazali film na etapie produkcji. Tak więc ksiądz Isakowicz-Zaleski posługiwał się prawdopodobnie ukradzioną kopią filmu. Trzeba się będzie wyspowiadać..." - skomentował krytyk na Facebooku.

Awantura o film Smarzowskiego. Ks. Isakowicz-Zaleski pyta ministra, dlaczego "z kieszeni podatników-katolików" sfinansowano "Kler"

W poniedziałek ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski napisał na Facebooku: "Ważne pytanie do wicepremiera Piotra Glińskiego, szefa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W imię jakich wartości podległa Panu instytucja z kieszeni polskich podatników (w tym też katolików) opłaciła film ? Zwłaszcza że tylu innym projektom odmówiono".

"W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat finansowania filmu informuję, że nie dałem ani grosza na ten cel" - odpowiedział we wtorek Piotr Gliński.

A więc jednak: co prawda ksiądz Isakowicz-Zaleski już mnie zablokował, ale Wirtualna Polska ustaliła, że księdza nie...

Opublikowany przez Tomka Raczka Piątek, 14 września 2018

Jak poinformował minister: "film był finansowany decyzjami p. Odorowicz i Sroki - byłych dyrektorek PISF, mianowanych przez poprzedników, na których działania - zgodnie z prawem, nie mieliśmy wpływu".

W zw. z nieprawdziwymi info. n/t finansowania filmu „Kler” informuję, że NIE DAŁEM ANI GROSZA na ten cel. Był on natomiast finansowany decyzjami p. Odorowicz i Sroki - b. dyrektorek PISF, mianowanych przez poprzedników, na których działania - zgodnie z prawem, nie mieliśmy wpływu

— Piotr Gliński (@PiotrGlinski) 11 September 2018

Isakowicz-Zaleski napisał, że "pytanie to kieruje też do prezydenta Jacka Majchrowskiego, bo pieniądze poszły także z kieszeni mieszkańców Krakowa".

Do swojego postu dołączył zrzut ekranu strony internetowej filmpolski.pl. Portal podaje, że film jest współfinansowany przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej oraz Regionalny Fundusz Filmowy (Kraków).

Tutaj czarno na białym - dotacje PISF na film "Kler". Przy okazji, dotację dała Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny.

Opublikowany przez Tadeusza Isakowicz-Zaleski Poniedziałek, 10 września 2018

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj