Dziennik Gazeta Prawana logo

Netflix wrogiem numer jeden w Cannes. Pokaz "Okja" na festiwalu przerwany przez buczącą widownię

19 maja 2017, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tilda Swinton i Jake Gyllenhaal na konferencji prasowej do filmu "Okja" w Cannes
Tilda Swinton i Jake Gyllenhaal na konferencji prasowej do filmu "Okja" w Cannes/PAP/EPA
Światowa premiera wyprodukowanego przez Netflixa filmu "Okja" została w piątek przerwana po kilku minutach seansu na festiwalu filmowym w Cannes z powodu krzyków i gwizdów widowni. Po chwili film zaczęto wyświetlać od początku.

Chwilę po wstrzymaniu projekcji film zaczęto bez wyjaśnienia wyświetlać od początku. Na widok logo Netflixa na ekranie widzowie zaczęli wprawdzie wydawać okrzyki dezaprobaty, ale szybko się uspokoili i seans mógł być kontynuowany.

"Okja" - dramat przygodowy południowokoreańskiego Joon-ho Bonga z rolami Tildy Swinton, Paula Dano i Jake'a Gyllenhaala, opowiadający o dziewczynce broniącej tytułowego stwora Okję przez zakusami międzynarodowej korporacji - to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tegorocznego festiwalu, ale też jedna z najbardziej kontrowersyjnych propozycji w festiwalowym programie.

Film reżysera znanego m.in. z filmu "Snowpiercer: Arka przyszłości" to jedna z dwóch produkcji amerykańskiej platformy streamingowej Netflix, które zostały dopuszczone do konkursu głównego canneńskiego festiwalu. Druga to "The Meyerowitz Stories" Noah Baumbacha ("Frances Ha") z Adamem Sandlerem i Benem Stillerem.

Francuscy dystrybutorzy filmowi zaprotestowali przeciw udziałowi tych filmów w konkursie, wskazując, że z uwagi na politykę Netflixa nie trafią one w tym kraju do dystrybucji kinowej. Amerykańska platforma nie chce się zgodzić na takie rozwiązanie, bo wiązałoby się ono ze znacznym opóźnieniem premiery obu produkcji. Organizatorzy festiwalu zapowiedzieli już, że od przyszłego roku o Złotą Palmę powalczą tylko filmy, które później będą mogły bez przeszkód trafić na wielki ekran.

Do sporu w środę niespodziewanie włączył się szef tegorocznego jury Pedro Almodovar. Hiszpański reżyser powiedział, że "nie potrafi sobie wyobrazić, by Złotą Palmę lub jakąkolwiek inną nagrodę przyznano jakiemuś filmowi, a potem tego filmu nie można było zobaczyć w kinie". Jego oświadczenie wywołało spekulacje, że już na starcie właściwie przekreślił szanse produkcji Netflixa na nagrodę.

W konkursie głównym jubileuszowego festiwalu o Złotą Palmę konkurować będzie 19 filmów, w tym "Wonderstruck" (reż. Todd Haynes), "The Beguiled" (Sofia Coppola), "Happy End" (Michael Hanneke), "L'Amant double" (Francois Ozon) i "Nelyubow" Andrieja Zwiagincewa.

70. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes potrwa do 28 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj