Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ona", Złoty Glob, Oscar i głos Scarlett Johansson – czego chcieć więcej?

4 sierpnia 2014, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ona
Ona/Media
Złoty Glob oraz Oscar za najlepszy scenariusz oryginalny powinny mówić same za siebie. Tym bardziej że w przypadku filmu Spike'a Jonze'a wszelkie wyróżnienia były w pełni zasłużone – z pozoru dziwaczna historia miłosna o mężczyźnie (Joaquin Phoenix), który zakochuje się w swoim systemie komputerowym (o głosie Scarlett Johansson) okazała się jedną z ciekawszych wizji fantastyczno-naukowych ostatnich lat.

"Ona" ma dwie warstwy. Pierwszą jest opowieść o Theodorze, który nie jest w stanie pozbierać się po rozstaniu z żoną, przez co głównie snuje się bez celu, co rusz wzdychając żałośnie nad swoim losem. Skuszony reklamą nowego systemu operacyjnego, który ma być niezwykle nowoczesny i spersonalizowany, nabywa go, a raczej ją, bo program nazywa się Samanta i okazuje się bratnią duszą Theo, który się w niej zakochuje. Nieco banalne i naciągane, fakt, i gdyby ograniczyć się wyłącznie do tego, film raczej by nie zachwycał.

Na potrzeby swojego love story Spike Jonze musiał jednak wykreować wizję bardzo niedalekiej przyszłości i to na tym polu dał pełen popis, objawił się jako doskonały obserwator współczesnych trendów. Weźmy zawód Theo – pisze listy na zamówienie, na przykład miłosne od męża do żony, i w drugą stronę (z pełną świadomością uczestników "korespondencji") albo od babci do kończącego szkołę wnuczka. Co lepiej podsumowuje zmieniające się więzi społeczne w dobie Facebooka? Co zaś Theo robi w wolnym czasie? Ogląda telewizję – nie, gra w futurystyczne gry komputerowe.

Kluczowa jest jednak metamorfoza Sam, która nie jest wyłącznie seksownym głosem, ale szybko wskakuje na ścieżkę rozwoju sztucznej inteligencji i zostawia swojego ludzkiego partnera daleko w tyle – w tym filmie nie ma co liczyć na klasyczne zakończenie z happy endem, bo to ustąpiło rozważaniom na temat technologicznej osobliwości.

Wszystko to podane w lekkim sosie komedii romantycznej, ze świetną ścieżką muzyczną i cieszącą oko lekko futurystyczną scenografią.

ONA | reżyseria: Spike Jonze | dystrybucja: Imperial-Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj