Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczeniacka nuda według Xaviera Dolana

16 maja 2011, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Zabiłem moją matkę"
"Zabiłem moją matkę"/Media
Na szczęście jest guzik, dzięki któremu "Zabiłem moją matkę" można przyspieszyć. Polecam przewijanie do przodu scen, w których bohater tańczy w klubie, rzuca talerzami albo tylko długo unosi je nad głową, żeby zdecydować, że nie rzuci.

Wszystko dlatego że nie wie, czy kocha matkę. Ojciec odszedł, kiedy Hubert miał kilka lat. Teraz ma 16, po lekcjach maluje, jest w stałym związku z kolegą z klasy, chętnie cytuje de Maupassanta i Rimbauda. Xavier Dolan jest tu nie do zniesienia piękny, zadumany, schizofrenicznie rozdarty, szczeniacko głupi. Zastanawia się, dlaczego matki kocha się bezwarunkowo. Nic w tym filmie – ani temat, ani to, jak Dolan wygląda, gra, reżyseruje – nie zasługuje na porównania do Jeana Luca Godarda, które pojawiały się po premierze filmu w Cannes dwa lata temu. Najlepsza jest tu Anne Dorval grająca matkę. Hubert wciąż ją oskarża, że ma Alzheimera. Życzę zaników pamięci wszystkim, którzy odważą się obejrzeć "Zabiłem moją matkę" bez przerw, do końca.

ZABIŁEM MOJĄ MATKĘ | Kanada 2009 I reżyseria: Xavier Dolan I dystrybucja: Tongariro Releasing

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj