Thriller "Przepis na morderstwo" miał wejść na ekrany polskich kin 27 lutego 2026 roku, jednak dystrybutor zdecydował się przesunąć premierę na 10 kwietnia.

O czym jest film?

"Przepis na morderstwo" przedstawiany jest jako "stylowy, pełen napięcia thriller, który wciąga widza w mroczny świat zemsty, chciwości i rodzinnych sekretów".

Reklama

Głównym bohaterem jest wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę Becket Redfellow (Glen Powell), który postanawia za wszelką cenę odzyskać należną mu fortunę. Na drodze do celu stoi jednak "tylko" jedna przeszkoda – musi po kolei wyeliminować siedmioro krewnych. W bezwzględnej grze o pieniądze nie ma miejsca na skrupuły, a każdy krok Becketa wciąga go coraz głębiej w niebezpieczną spiralę intryg i manipulacji. Jego działania splatają się w morderczo zabawną opowieść, pełną nieprzewidywalnych zwrotów akcji, tworzących perfekcyjnie poprowadzoną rozgrywkę.

Kto występuje w filmie?

Reklama

W roli głównej występuje Glen Powell ("Uciekinier", "Twisters", "Top Gun: Maverick", "Tylko nie ty", "Hit Man"), a partnerują mu nominowana do Złotego Globu Margaret Qualley ("Substancja", "Biedne istoty", "Żegnajcie, laleczki", "Pewnego razu w... Hollywood"), wielokrotnie nominowany do Oscara Ed Harris ("Truman Show", "Apollo 13", "Córka", "Westworld"), nominowana do nagrody BAFTA Jessica Henwick ("Glass Onion: Film z serii Na noże", "Iron Fist", "Miłość i potwory"), Topher Grace ("Różowe lata 70.", "W doborowym towarzystwie", "3000 metrów nad ziemią"), Zach Woods ("Policja zastępcza", "Dolina krzemowa", "Zapętleni") oraz Bill Camp ("Dźwięk wolności", "Zniewolony", "Zabicie świętego jelenia")

Kto stoi za filmem?

Za kamerą stanął John Patton Ford, twórca nagrodzonego Independent Spirit Award debiutu "Na złej drodze" ze zjawiskową Aubrey Plazą w roli głównej. Reżyser jest także autorem scenariusza.

Opinie krytyków

Wygląda na to, że mimo opóźnienia jest na co czekać. Zagraniczni krytycy w superlatywach piszą o charyzmie i wyczuciu komediowego timingu Glena Powella. Produkcja studia A24 zbiera entuzjastyczne recenzje, a Powell, zdaniem wielu, jest w życiowej formie.

"Prawdziwa jazda bez trzymanki od początku do końca. Glen Powell błyszczy w tej pokręconej, mrocznej komedii, która wywoła uśmiech od ucha do ucha" – opiniuje Tessa Smith z "Mama's Geeky".

Z kolei zdaniem Amy Nicholson z "Los Angeles Timesa" film "zaczyna się na tyle mocno, że z łatwością zdobywa sympatię widzów", a Matt Goldberg z "The Wrap" zauważa, że "potrafi zachować na tyle lekkie tempo, by nie popadać w moralizatorstwo czy mentorski ton".

"Glen Powell imponuje wyczuciem komediowego timingu i wykorzystuje swój ekranowy urok, by uwiarygodnić bohatera robiącego złe rzeczy (choć czy na pewno?). Znakomita, pokręcona czarna komedia – kolejny udany tytuł od A24" – ocenia Jeff Ewing z "That Hashtag Show".

"Czarna komedia dobrze bawi się scenami zabójstw, a urok Becketta (a może po prostu naturalna charyzma Powella) sprawia, że ogląda się ten film z przyjemnością" – spostrzega Rachel Leishman z "The Mary Sue", zaś Luca Mehta z "Discussing Film" dodaje, że "Glen Powell jest w szczytowej formie" w tym "błyskotliwym thrillerze o podziałach społecznych".

"Glen Powell wykonuje naprawdę dobrą robotę… Film jest błyskotliwy i wciągający, a gdy trzeba, potrafi też być emocjonalny. W finale dzieje się sporo interesujących rzeczy, bardzo dobrze się bawiłem i zdecydowanie warto go zobaczyć" – poleca Samuel Leggett Jr. z "Team JVS".

"Glen Powell w pełni wykorzystuje swój urok, nawet gdy wciela się w bohatera, który nie jest do końca świętoszkiem" – ocenia Rebecca Murray z "Showbiz Junkies".

Alexander Mooney ze "Slant Magazine" zauważa z kolei, że reżyser "John Patton Ford łączy oldschoolowy styl z wyczuciem współczesnych realiów", z czym zgadza się Brian Orndorf z "Blu-ray.com": "Ford serwuje wciągający punkt wyjścia, a Glen Powell dobrze odnajduje się w głównej roli, która wymaga wyważenia między dobrem a złem w historii pełnej zwrotów akcji".

Trwa ładowanie wpisu