Film "Baw się dobrze i przeżyj" pojawi się w polskich kinach już 20 marca.

Kto stoi za filmem?

Za kamerą stanął Gore Verbinski, wizjoner odpowiedzialny za przebojową serię "Piraci z Karaibów" i oscarową animację "Rango". Scenariusz napisał Matthew Robinson ("Love and Monsters"), a muzykę skomponował Geoff Zanelli ("Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara").

Reklama

Kto występuje w filmie?

W roli głównej występuje laureat Oscara Sam Rockwell ("Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri", "Biały Lotos"), a partnerują mu Juno Temple ("Substancja", "Ted Lasso"), Michael Peña ("Ant-Man"), Haley Lu Richardson ("Biały Lotos", "PONIES") oraz Zazie Beetz ("Atlanta", "Deadpool 2").

O czym jest film?

Kiedy tajemniczy "człowiek z przyszłości" (Sam Rockwell) pojawia się w nocnym barze w Los Angeles, wywraca do góry nogami życie zapatrzonych w telefony klientów. Ma tylko jedną noc, aby zebrać grupę przypadkowych, sfrustrowanych klientów i wyruszyć na niebezpieczną misję, która zdecyduje o losach ludzkości. Stawką jest przetrwanie w świecie, w którym zbuntowana sztuczna inteligencja szykuje ostateczny cios. Każdy z bohaterów to kalejdoskop różnorodności – czy razem zdołają ocalić przyszłość?

"Baw się dobrze i przeżyj" to według dystrybutora "pełen zwrotów akcji i błyskotliwych dialogów film, który łączy klimat kina przygodowego z aktualnym, elektryzującym tematem zagrożeń ze strony AI".

Reklama

Zachwyt krytyków

Ale nie tylko dystrybutor zachwala film. Dzieło zachwyciło zagranicznych krytyków, zdobywając aż 93 proc. pozytywnych recenzji na portalu Rotten Tomatoes.

"Świetne kino – bawi, trzyma w napięciu i daje do myślenia. Ten film nie zawiedzie nikogo" – zapewnia Film Threat.

"Verbinski znów udowadnia, jak bardzo brakowało jego nieprzewidywalnej wyobraźni. Tylko reżyser jego klasy potrafi z taką maestrią zapanować nad historią pełną pomysłów rodem z filmu Wszystko wszędzie naraz" – zauważa Variety.

"Niezwykle swobodna, świeża, satyryczna wariacja na temat ponurej dystopijnej przyszłości" – pisze Collider, zaś Geek Vibe Nations spostrzega, że "to film jednocześnie zabawny, niepokojący i boleśnie aktualny – zgryźliwie komentujący absurd naszych czasów. Verbinski nie stworzył tak ostrego, celnego obrazu od lat, a Rockwell po raz kolejny pokazuje, że potrafi mistrzowsko żonglować komedią i rozpaczą w jednej scenie".

"Znakomity pomysł i fenomenalna rola Sama Rockwella" – opiniuje The Cinema Spot, a Slashfilm kwituje, że "to wspaniałe, że Gore Verbinski powrócił".

Trwa ładowanie wpisu