Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy horror chwalony za pomysłowe sceny i efekty. "Jak za dawnych lat"

30 stycznia 2026, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Szympans"
"Szympans"/Materiały prasowe
W polskich kinach pojawił się właśnie nowy horror "Szympans" ("Primate"), który zdążył już zyskać uznanie za granicą – na portalu Rotten Tomatoes zebrał 79 proc. pozytywnych recenzji. Krytycy zwracają uwagę na pomysłowe sceny, a także analogowe efekty, odróżniające film od wielu "sztucznych", cyfrowych produkcji.

"Szympans" pojawił  się w polskich kinach dziś, 30 stycznia.

Kto stoi za filmem?

Film wyreżyserował wyspecjalizowany w gatunku grozy Johannes Roberts ("Resident Evil: Witajcie w Raccoon City", "Podwodna pułapka", "Po tamtej stronie drzwi") według scenariusza napisanego wespół z Ernestem Rierą ("Nigdzie", "Podwodna pułapka", "Po tamtej stronie drzwi").

Kto występuje w filmie?

Główną rolę gra Johnny Sequoyah ("Dexter: New Blood", "Nie ma lekko", "Wybrana"), a towarzyszą jej Jessica Alexander ("Amadeusz", "Mała syrenka", "Naznaczona"), Troy Kotsur ("Black Rabbit", "CODA", "Fundacja"), Victoria Wyant ("Fundacja", "Moja wina: Londyn"), Gia Hunter ("Wcielenie zła", "Chloe") oraz debiutujący na ekranie Benjamin Cheng.

O czym jest film?

Gdy Lucy Pinborough (Johnny Sequoyah) wraca na Hawaje po pierwszym roku studiów, marzy o beztroskich wakacjach w gronie przyjaciół: Hannah (Jessica Alexander), Kate (Victoria Wyant) i Nicka (Benjamin Cheng), a także swojej siostry Erin (Gia Hunter) oraz ukochanego pupila rodziny – szympansa Bena.

Ponieważ ich ojciec Adam (laureat Oscara Troy Kotsur) zostaje pilnie wezwany w sprawach służbowych, Lucy i dziewczyny planują odpocząć przy basenie w rodzinnym domu – luksusowej posiadłości położonej na klifie.

Łagodny Ben, wychowywany jak członek rodziny cieszy się z powrotu Lucy. Wkrótce jednak szympans zaczyna zachowywać się w sposób niepokojąco agresywny. Gdy jego wrogość narasta, Lucy zbyt późno uświadamia sobie, że z Benem dzieje się coś bardzo złego.

"Jak za dawnych lat: chłop przebrany za małpę, a nie jakieś tam komputery, jest parę pomysłowych ujęć, muzyka kradziona od Simonettiego, wszystko na swoim miejscu. Solidny animal attack" – ocenia Bartek Czartoryski na Filmwebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj