Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski Marlon Brando

3 grudnia 2007, 02:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mówimy Roman Wilhelmi, myślimy Nikodem Dyzma i dozorca Stanisław Anioł. Nic dziwnego, bo role w serialach Jana Rybkowskiego i „Alternatywy 4” Stanisława Barei przyniosły artyście wielką popularność i zasłużone komplementy od krytyków. Obie kreacje stanowią przykłady kunsztu aktora, który często obsadzany był w rolach czarnych charakterów, potrafił jednak przełamać schematy i wykreować postaci wielowymiarowe. Postac aktora wspomina DZIENNIK.

"Wilhelmi nie uciekając całkiem od karykaturalnych tonów, odkrył w tytułowym łajdaku, awansującym dzięki przypadkowi i ludzkiej głupocie, kogoś zupełnie innego. W mistyfikatorze rozpoznajemy chwilami szarego, zgnębionego przez życie człowieka, który próbuje się odkuć za wszystkie klęski i upokorzenia - zachwycał się jego kreacją w "Karierze Nikodema Dyzmy jeden z krytyków. Od początku kariery Roman Wilhelmi (1936 1991) grywał tzw. mocnych facetów. Jeszcze jako student warszawskiej PWST wystąpił w głośnej etiudzie dokumentalnej Edwarda Skórzewskiego i Jerzego Hoffmana "Uwaga, chuligani! z 1955 roku, a dwa lata później pojawił się w epizodycznej roli powstańca w "Eroice Andrzeja Munka.

Pierwszą ważną kreacją sceniczną był Stanley Kowalski w "Tramwaju zwanym pożądaniem Tenessee Williamsa w reżyserii Aleksandra Bardiniego w stołecznym Teatrze Ateneum (1959). Od tego momentu Wilhelmiego zaczęto nazywać "polskim Marlonem Brando, zarówno ze względu na fizyczne podobieństwo obu aktorów, jak i podobny sposób ekspresji. Świetne kreacje sceniczne aktor stworzył także m.in. w "Peerze Gyncie Ibsena, "Szewcach Witkacego, "Tragicznych dziejach doktora Faustusa Marlowea i przede wszystkim McMurphyego w wyreżyserowanym przez Zbigniewa Hubnera na deskach warszawskiego Teatru Powszechnego "Locie nad kukułczym gniazdem (1977). Wielką popularność zdobył rolą porucznika Olgierda w serialu "Czterej pancerni i pies (1966). Dla masowej widowni czołgistą Ludowego Wojska Polskiego przestał być dopiero po premierze "Kariery Nikodema Dyzmy (1980).

Znakomicie dawał sobie radę w różnych konwencjach. Zagrał m.in. Fornalskiego, zdemoralizowanego szefa kelnerów w luksusowym hotelu w "Zaklętych rewirach Janusza Majewskiego, adaptacji prozy Henryka Worcella, i bandytę Pochronia w skandalizujących "Dziejach grzechu Waleriana Borowczyka według Żeromskiego (1975). Był inżynierem Zarembą w "Sprawie Gorgonowej Majewskiego (1977) i Brońskim w "Bez znieczulenia Wajdy (1978). Zagrał też główną rolę dziennikarza Irona Idema w filmie s.f. Piotra Szulkina "Wojna światów według Herberta G. Wellsa. Jego ostatnią ekranową rolą był Adalbert Grzymała w filmie o francuskich latach Chopina "Błękitna nuta w reżyserii Andrzeja Żuławskiego z 1990 roku. Roman Wilhelmi zmarł w 1991 roku. Kilka lat temu w ankiecie Polityki" na najważniejszych aktorów polskich XX wieku zajął 8. miejsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj