"Chciałem być Żydem. Potem odkryłem, że tak naprawdę jestem nazistą, ponieważ, jak wiecie, członkowie mojej rodziny byli Niemcami. (...) Co mogę powiedzieć? Rozumiem Hitlera, ale myślę, że robił złe rzeczy, tak, absolutnie. Mogę sobie wyobrazić, jak siedzi na końcu w swoim bunkrze. On nie jest tym, kogo można nazwać dobrym człowiekiem, ale trochę go rozumiem i troszkę mu współczuję. Ale przecież nie popieram II wojny światowej i nie jestem przeciw Żydom" - takie słowa, według agencji AP, padły z ust von Triera.

Reklama

>>> "Rozumiem Hitlera i trochę mu współczuję". Czytaj więcej >>>

Najnowszy film Larsa Von Triera pt. "Melancholia" nadal może walczyć o Złotą Palmę festiwalu filmowego w Cannes mimo uznania duńskiego reżysera za "osobę niepożądaną" - poinformowała agencja AFP, powołując się na dyrekcję festiwalu.

"Festiwal filmowy w Cannes oferuje artystom z całego świata wyjątkową platformę do zaprezentowania swoich dzieł i obrony wolności słowa" - napisano w oświadczeniu. Dyrekcja festiwalu "głęboko ubolewa, że Lars Von Trier wykorzystał forum festiwalu, by czynić uwagi, które są niedopuszczalne, nie do przyjęcia i niezgodne z ideałami człowieczeństwa i hojności, które rządzą festiwalem" - napisano w komunikacie.

Uznanie Duńczyka za osobę niepożądaną to bezprecedensowy krok władz festiwalu, na którym w 2000 r. przyznano Złotą Palmę jego filmowi "Tańcząc w ciemnościach".

"Melancholia" jest jednym z największym faworytów tegorocznego konkursu. Obraz, w którym zagrały Kirsten Dunst i Charlotte Gainsbourg, które wcieliły się w dwie siostry. Podczas gdy w wielkiej posiadłości trwa przyjęcie weselne jednej z sióstr, do Ziemi zbliża się planeta, która przez miliony lat skrywała się za Słońcem. Może tylko minie Ziemię, dając niezwykły spektakl, a może uderzy w nią i spowoduje koniec świata.

Efekty specjalne do filmu stworzyło polskie studio Platige Image Tomasza Bagińskiego.

>>> "Melancholia" przed końcem świata. Zobacz zdjęcia!