Złoty Niedźwiedź dla Polańskiego?

Pierce Brosnan i Ewan McGregor w filmie "Autor widmo" ("The Ghost Writer"), premiera 19 lutego / Inne
To dopiero półmetek rywalizacji o główny laur berlińskiego festiwalu, a faworyt do Złotego Niedźwiedzia objawił się już na starcie imprezy. Pokazywany na początku Berlinale "Autor widmo" zebrał znakomite recenzje zagranicznych mediów, które o twórcy filmu wprost piszą: "Roman Polański jest jednym z faworytów".
- "Autor Widmo"
- Złoty Niedźwiedź 2010 wielką niewiadomą
- Oto prawdziwi autorzy widma
- Polański dostał Srebrnego Niedźwiedzia
- Polański nie złamie zakazu dla Berlina
- Gwiazda Polańskiego nie wierzy politykom
- Berlinale - festiwal najbardziej niezależny
- 6 najważniejszych premier 60. Berlinale
- Współczesny film noir z "Chinatown" w tle
- Włosi zachwyceni Polańskim
- Kino azjatyckie rozczarowało Berlinale
- Twórca "Autora widmo" odsłania oblicze
- Ona jest najlepsza w filmie Polańskiego
- "Autor widmo" Polańskiego zachwycił Berlin
- Ruszyła walka o 60. Złotego Niedźwiedzia
- Kontrowersyjne wybory jury Berlinale 2010
- "Autor widmo" zwycięzcą Europejskich Nagród Filmowych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Autor widmo" został wskazany jako faworyt przez krytyków niemieckich, zapytanych o zdanie przez niemiecki dziennik "Der Tagesspiegel". Zajął także pierwsze miejsce w zestawieniu opinii krytyków z całego świata, zamieszczonym przez specjalistyczne pismo "Screen" - podkreśla agencja.
Również brytyjski dziennik "Times" pisze o "satysfakcjonująco zagmatwanym thrillerze, który się fantastycznie ogląda" autorstwa "świetnego reżysera". Entuzjastycznie odnosi się do tego filmu także prasa włoska.
"Roman Polański mimo swej nieobecności na Berlinale jest jednym z faworytów tego festiwalu z filmem "Autor widmo"" - pisze we wtorek agencja AFP na półmetku rywalizacji.
Jak podkreśla AFP, jedynie Derek Elley, krytyk amerykańskiego pisma "Variety", zarzuca filmowi zbytnią "dosłowność" i to, że Polański
"ogranicza się do bezpośredniego przeniesienia na ekran banalnej prozy Roberta Harrisa". Elley krytykuje także "słabą" grę Ewana McGregora i "brak
wiarygodności" Pierce'a Brosnana w roli premiera.
CZYTAJ TEŻ:
6 najważniejszych premier 60. Berlinale >>
Polański zachwycił Berlin, Scorsese już mniej >>












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!