Catherine Deneuve: Kocham Ala Pacino
Gdy mówi się o ikonach francuskiego kina, przychodzi na myśl tylko ona. Catherine Deneuve opowiada o paryskiej wiośnie '68, Nowej Fali, miłości do Ala Pacino i niezrealizowanym projekcie Alfreda Hitchcocka.
- "Wszyscy mają się dobrze"
- Deneuve zagra w filmie o antysemityzmie
- Zawrót głowy, Psychoza, Ptaki - Hitchcocka
- Polak ma szansę na statuetkę Złotego Globu
- Al Pacino ekranizuje Philipa Rotha
- Zagadka nieśmiertelności Catherine Deneuve
- Chiara Mastroianni - bardziej tata, mniej mama
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bardzo często można panią spotkać na międzynarodowych imprezach, festiwalach. Niewiele gwiazd pani formatu tyle podróżuje.
Catherine Deneuve: Jeżdżę na tyle festiwali, na ile pozwala mi praca nad filmami. Uwielbiam tę atmosferę, uwielbiam miejsca, w których skupia się tyle osób związanych z filmem w
jednym czasie.
W pani karierze i życiu prywatnym było wiele trudnych momentów: życie w ciągłym towarzystwie fotografów, spektakularne rozstania z mężczyznami, śmierć siostry. Wszystko to na oczach
świata. Jak sobie pani z tym poradziła?
Tak jak wszyscy. Trochę cierpiałam, trochę to ukrywałam, potem próbowałam się podzielić swoim cierpieniem z innymi, by móc się z niego otrząsnąć i pogodzić z nim. Jeśli jednocześnie
przeżywasz prywatną tragedię i grasz, jesteś bardzo odsłonięty emocjonalnie i znacznie trudniej ci przybrać pancerz, który by cię ochronił. To właśnie jest najgorsza cecha zawodu
aktora.
Sprawia pani wrażenie bardzo silnej osoby, która nie ma kłopotu z tym, by zamknąć się w tym pancerzu.
Zgoda. Nie jestem tak delikatna jak wielu aktorów. Ale też mam taką opinię, bo nie dopuszczam, by ktoś zobaczył mnie w momentach, w których jestem inna. Cierpię na własny użytek, nie na
pokaz.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!