Gdy "Księżyc w nowiu", budzą się wampiry
Druga odsłona przygód bohaterów "Zmierzchu" jest przez producentów obliczona na wielki hit kasowy. Aby więc wybredni krytycy nie zniszczyli tego planu, film zostanie pokazany prasie na parę minut przed kinową premierą. Pozostaje nam więc tylko gdybać, jaki może być "Księżyc w nowiu", który 20 listopada wchodzi do polskich kinach.
- Zakochane wampiry zdobyły serca Polaków
- "Wilkołak"
- "Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu"
- W USA rzucili się na "Księżyc w nowiu"
- "Księżyc w nowiu" jak ciepłe bułeczki
- Gwiazda "Zmierzchu" nie śpiewa, bo się boi
- Ta piosenka promuje następcę "Zmierzchu"
- Wampir weganin jesienią wyruszy na łowy
- "Księżyc w nowiu" rekordowy przed premierą
- James Dean wzorem dla Roberta Pattinsona
- Była wampirzycą, teraz będzie duchem
- "Księżyc w nowiu" dla fanów jest, i basta
- "Zmierzch"
- Trzy nowe kobiety poczują "Czystą krew"
- Wampirzy hit już w grudniu!
- Wampir, który nie chce być potworem
-
Nowy łyk Czystej krwi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Saga "Zmierzch". Księżyc w nowiu"
(aka "The Twigilight Saga: New Moon")
USA 2009; reżyseria: Chris Weitz; obsada: Kristen Stewart, Robert Pattinson, Taylor Lautner; dystrybucja: Monolith; czas: 130 min; Premiera: 20 listopada
Uwielbiam wampiry. Każdy ma bowiem taki rodzaj kiczu, wobec którego pozostaje całkowiecie bezbronny i poddaje mu się z lubością. Na mnie w ten sposób działają opowieści o mitycznych
krwiopijcach, czy będzie to arcydzieło takie jak „Dracula” Coppoli, popkulturowa jazda bez trzymanki jak „Buffy postrach wampirów”, czy kiczowata sieczka z
cyklu „Underworld”.
Wydawało mi się, że w tym temacie moja odporność jest nieskończona i łyknę wszystko, co twórcy filmowi raczą mi podsunąć. Jednak oglądając „Zmierzch” nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że nakręcono, go tylko po to, by małoletnie dziewczynki mogły kochać się w Robercie Pattinsonie. Film bowiem jest tak nudny, że tylko zakochana nastolatka będzie w stanie dotrwać do końca.
Historia uczucia między śmiertelniczką Bellą (Kristen Stewart), a dobrym wampirem (Pattinson), tzn. takim, który wyrugował ze swej diety
ludzką krew, pozbawiona jest jakiegokolwiek napięcia czy dramatyzmu, zaś od czasu Buffy i Angela, a zwłaszcza ostatnich sukcesów znakomitego serialu „Czysta krew”,
międzygatunkowa miłość też przestała być już ekscytującą nowością fabularną. Ot, jeszcze jedna filmowa opowiastka o młodzieńczych problemach z komunikacją i towarzyszącemu dorastaniu
poczuciu inności, podlana dla smaczku sosem z wampirzej mitologii.
Jednak jak zapewniają aktorzy i reżyser Chris Weitz (m.in.: „American Pie”, „Złoty kompas”) pierwsza część była tylko przygrywką i prawdziwa jazda
zacznie się wraz z „Księżycem w nowiu”, kontynuującym dzieje Belli i wampira Edwarda. Obiecują bardziej dynamiczne tempo akcji i głębsze kwestie, które nurtować
będą bohaterów.
Zarys fabuły jest dobrze znany czytelnikom cyklu Stephenie Meyer: Edward, by chronić Bellę, porzuca ją i wraz rodziną wyprowadza się z miasteczka,
pogrążona w rozpaczy dziewczyna zbliża się ze swoim indiańskim przyjacielem Jacobem, na scenę wkraczają też wilkołaki i wampirza arystokracja Volturi, pełniąca rolę strażników
pieczęci.
Nastoletnie fanki dostaną też nowego idola: wysuwającego się na pierwszy plan Indianina Jacoba, który epatować będzie "wyrzeźbionym torsem i potężnym bicepsem" - jak z
dumą podkreśla grający go Taylor Lautner od czasu poprzedniego filmu przybyło mu kilkanaście kilo pięknie ukształtowanej masy mięśniowej.
Oby nie była to jedyna zaleta filmu.
p














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!