Dziennik Gazeta Prawana logo

"The Florida Project" - uśmiech Willema Dafoe [RECENZJA]

22 grudnia 2017, 20:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
William Defoe w filmie "The Florida Project"
William Defoe w filmie "The Florida Project"/Media
Sean Baker ma alergie na klisze i nie ufa oczywistościom. W niedawnej "Mandarynce" reżyser umieścił akcję współczesnej "Opowieści wigilijnej" w scenerii słonecznego Los Angeles. Teraz natomiast stworzył niecodzienną baśń, która – choć rozgrywa się w sąsiedztwie Disneylandu – wygląda jak senny koszmar twórcy postaci Myszki Miki.

Autor „”, do niedawna traktowany w Hollywood na prawach nieszkodliwego ekscentryka, awansował do reżyserskiej ekstraklasy i urasta do rangi oscarowego faworyta. Mimo daleko idących zmian, Amerykanin wciąż pozostaje wierny swemu spojrzeniu na rzeczywistość i pasji do portretowania outsiderów. Postacie Bakera dają się lubić, bo mają w sobie energię, luz i coś w rodzaju ulicznej, knajackiej elokwencji właściwej także bohaterom najlepszych filmów Spike’a Lee. Jednocześnie jednak wyrażana przez reżysera fascynacja odszczepieńcami i niebieskimi ptakami pozostaje daleka od naiwności. Baker zauważa, że kojarząca się z egzystowaniem na marginesie społeczeństwa wolność często bywa pozorna, a brak dostępu do dobrodziejstw konsumpcyjnego stylu życia prowokuje gniew i frustrację.

Negatywne emocje potęguje fakt, że na ostentacyjnie manifestującej bogactwo Florydzie kontrasty między warstwami społecznymi rzucają się w oczy jeszcze bardziej niż gdzie indziej. W filmie Bakera jest jednak coś, co łączy wszystkich bohaterów niezależnie od ilorazu inteligencji i zasobności portfela. To zjawisko porażającej infantylności każące jednym trwonić czas i pieniądze w parkach rozrywki, a innym pozwalające karmić się niemożliwymi do ziszczenia marzeniami. Właśnie do tej drugiej grupy należy główna bohaterka – młoda, rozkapryszona matka, która ma problemy ze stabilnością emocjonalną i nie potrafi wziąć odpowiedzialności za życie we własne ręce. Chwilami łatwo o wrażenie, że kobieta znajduje się na znacznie niższym poziomie dojrzałości niż jej siedmioletnia córka.

W sportretowanym w „” świecie ludzi pozbawionych ambicji i oddających się szkodliwym iluzjom łatwo dostrzec alegorię Ameryki czasów Donalda Trumpa. Baker jest jednak tyleż ironiczny, co utopijny i pokazuje, że tęsknota za opiekuńczym liderem nie zawsze musi prowadzić do wsparcia niebezpiecznego populisty. Dlatego właśnie na nieformalnego lidera społeczności florydzkich slumsów, dzięki któremu ten chwiejny świat utrzymuje minimalną równowagę, namaszcza poczciwego dozorcę. Bobby to przywódca idealny, wcielenie łagodnej wyrozumiałości i człowiek robiący co w jego mocy, by ochronić swych podopiecznych przed brutalnością zewnętrznego świata.

O imponującej przekorze Bakera świadczy fakt, że taką właśnie rolę postanowił powierzyć akurat Willemowi Dafoe. Aktor wyspecjalizowany w kreacjach patetycznych herosów bądź demonów w ludzkiej skórze, udowodnił, że jednakowo do twarzy mu z postacią ostentacyjnie przyziemną. Zadanie amerykańskiego gwiazdora jest tym istotniejsze, że właśnie dzięki niemu „The Florida Project” - mimo całej swej goryczy – okazuje się ostatecznie filmem krzepiącym. Jeśli bowiem cokolwiek jest w stanie okiełznać chaos otaczającego świata, moc tę posiada ledwie zauważalny, nieśmiało pogodny uśmiech Bobby’ego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj