Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie jestem twoim murzynem". Renesans prozy Jamesa Baldwina

2 grudnia 2017, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
James Baldwin na amerykańskim znaczku pocztowym
James Baldwin na amerykańskim znaczku pocztowym/Shutterstock
Do kin wchodzi właśnie nominowany do Oscara dokument "Nie jestem twoim murzynem", którego bohaterem jest James Baldwin. Trzydzieści lat po śmierci pisarza Ameryka na nowo odkrywa jego twórczość.

W ciągu ostatniego roku sprzedaż książek Jamesa Baldwina w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 110 proc. Wykładowcy uniwersyteccy na powrót włączają prozę afroamerykańskiego autora do programów nauczania. Pisarzowi poświęca się sympozja naukowe, koncerty i musicale teatralne, jak choćby „Can I Get a Witness? The Gospel of James Baldwin” przygotowany przez prekursorkę neo soulu Meshell Ndegeocello na bazie tomu esejów Baldwina „Następnym razem pożar” z 1963 r.

Ten sam zbiór legł u podstaw „Between the World and Me” Ta-Nehisiego Coatesa. Wyróżniony prestiżową National Book Award bestseller pożycza strukturę z eseju, w którym Baldwin opisywał swoje przeżycia w Harlemie w formie listu do siostrzeńca. Coates, potomek działacza Czarnych Panter, uznany prozaik i scenarzysta komiksowy, ubiera książkę w formę listu do nastoletniego syna, snując błyskotliwe refleksje nad rasą jako konstruktem społecznym, determinującym życie współczesnych Afroamerykanów.

Renesans Baldwina jest renesansem czarnej myśli w ogóle. Do inspiracji spuścizną pisarza przyznają się m.in. kolejna laureatka National Book Award, poetka Jacqueline Woodson („Brown Girl Dreaming”), czy Kendrick Lamar, raper uchodzący dziś za najwybitniejszego przedstawiciela nurtu „zaangażowanego”. Z kolei reżyser oscarowego „Moonlight” Barry Jenkins na swój następny projekt obrał adaptację powieści Baldwina „Gdyby ulica Beale umiała mówić” o ciężkim losie kochanków z Harlemu. Od edukacji przez sztukę po media społecznościowe, zalewane przez stare wywiady i cytaty z pisarza – festiwal Baldwina przybiera na sile. Powód takiego stanu rzeczy jest następujący: trudno o drugą postać historyczną, której przemyślenia pozostałyby tak dojmująco aktualne, że do dzisiejszych czasów zdają się przystawać nawet bardziej niż do minionej epoki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj