Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mandarynka": Narkotyki od Mikołaja. RECENZJA

11 grudnia 2015, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mandarynka
Mandarynka/Media
"Mandarynka" przypomina list miłosny napisany ironicznym językiem ulicy. Filmowane za pomocą iPhone'a obrazki z życia bohaterów zyskują sznyt paradokumentu.

Reżyser Sean Baker zaprasza nas w podróż po szemranych dzielnicach Los Angeles zaludnionych przez prostytutki, dilerów narkotyków i wszelkiej maści szumowiny. Choć mamy wigilijny wieczór, ekranowa atmosfera kojarzy się bardziej z huczną imprezą, której wodzirejami mogliby być John Waters, Bruce LaBruce i inni giganci amerykańskiego undergroundu.

Baker nie osiągnął jeszcze statusu tych reżyserów, ale z pewnością należy do czołowych twórców kina niezależnego made in USA. Urodzony w Nowym Jorku autor wysoko ocenianych filmów i seriali kilka lat temu przeniósł się do Los Angeles. W wywiadach nie ukrywa, że jego najnowsze dzieło powstało jako wyraz fascynacji kalifornijską metropolią. W spojrzeniu Bakera widać to samo oszołomienie miastem, któremu przed laty dawał wyraz Raymond Chandler, gdy pisał: – . Jeśli jednak "Mandarynka" przypomina list miłosny, został on napisany ironicznym językiem ulicy. Filmowane za pomocą iPhone'a obrazki z życia ekscentrycznych bohaterów zyskują sznyt paradokumentu. Wrażenie autentyzmu wzmacniają dodatkowo ofiarne kreacje półzawodowych aktorów wywodzących się z tego samego środowiska, co odtwarzane przez nich postacie.

Dzięki reżyserskiej skrupulatności "Mandarynka" nie popada w pułapkę podszytej wyższością fascynacji egzotyką. Precyzja, z jaką Baker opisuje kilka godzin z życia dwóch transseksualnych prostytutek, sprawia, że Sin-Dee i Alexandra wzbudzają nasze zrozumienie, a z czasem także sympatię. Szczególną uwagę przykuwa pierwsza z nich – pełna temperamentu i skłonna do poświęceń postać, która dowiaduje się, że jest regularnie zdradzana przez swojego partnera. Gdy napędzana własną wściekłością i dubstepową muzyką bohaterka poprzysięga niewiernemu facetowi zemstę, nie sposób nie kibicować tej osobliwej odysei.

Perypetie Sin-Dee i spółki reżyser przeplata z losami konserwatywnej rodziny ormiańskiego taksówkarza. W wyniku zabawnych fabularnych przewrotek obie te zbiorowości okazują się zresztą zaskakująco bliskie sobie nawzajem. Baker – już od czasu zrealizowanego w 2004 roku "Take Out" – wskazuje na podobieństwo tkwiące we wszystkich odrzuconych na margines, niezależnie od stopnia i powodu wykluczenia. W "Mandarynce" kontynuuje dzieło i z pogodną zuchwałością unieważnia podziały na normę i eksces, swoich i obcych, bunt i stateczność. Nieokrzesana Sin-Dee w rzeczywistości pragnie przecież bliskości i stabilizacji. W kryzysowej sytuacji otrzymuje zresztą wsparcie od najlepszej przyjaciółki i dzięki temu jeszcze bardziej zacieśnia więź z Alexandrą.

Pomimo wykorzystania radykalnej formy i nietypowej scenerii "Mandarynka" zachowuje zatem cechy typowego filmu bożonarodzeniowego. Zagubieni bohaterowie oczekują, że w niezwykłym, świątecznym czasie ich życie w cudowny sposób zmieni się na lepsze. Nawet jeśli Święty Mikołaj tym razem taszczy ze sobą wór pełen dragów i przebiera się w damskie fatałaszki, zapotrzebowanie na jego usługi wciąż pozostaje tak samo duże jak zwykle.

MANDARYNKA | USA 2015 | reżyseria: Sean Baker | dystrybucja: Tongariro Releasing | czas: 88 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj