Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jeździec znikąd" – krew, pot i slapstick

19 lipca 2013, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeździec znikąd
Jeździec znikąd/Media
"Jeździec znikąd" to legenda Dzikiego Zachodu opowiedziana na nowo. Szalona jazda bez trzymanki, ale o wiele ambitniejsza, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.

"Jeździec znikąd" powstawał w bólach przez kilka lat, kłopoty finansowe spowodowały kilkukrotne przesunięcie premiery. A gdy wreszcie trafił na ekrany kin, amerykańska krytyka dosłownie go zmiażdżyła, ciepłe słowa zachowując wyłącznie dla pary głównych bohaterów. I przyznaję, że nie rozumiem tak skrajnie negatywnych reakcji, jakie "Jeździec..." wywołał. Może wynikały z tego, że Gore Verbinski dość bezpardonowo rozprawił się z legendą amerykańskiej popkultury (krytycy europejscy dostrzegli bowiem znacznie więcej zalet jego filmu). Przychylny recenzent "Forbesa" wysunął nawet teorię, że amerykańscy dziennikarze są "głodni finansowej wtopy", w związku z czym wybrali film Verbinskiego jako łatwą ofiarę. Tylko czy naprawdę taką łatwą?

Owszem, "Jeździec znikąd" może zdezorientować widzów. Z jednej strony mamy bowiem komiksowo umowną historię zamaskowanego pogromcy zła, z drugiej zaskakująco naturalistycznie przedstawione realia Dzikiego Zachodu. Brud i krew zderzone z sekwencjami zaiste slapstickowymi. W jednej scenie śmierć, w następnej szalona galopada w rytm uwertury z "Wilhelma Tella" Rossiniego. W tle banalne dialogi i całkiem poważne rozliczenia z amerykańską historią. Film Verbinskiego jest chaotyczny, nieprzewidywalny, reżysera chwilami zbytnio ponosi fantazja, ale w tym szaleństwie jest jednak metoda. Wszak całą historię poznajemy z ust stuletniego Indianina Tonto, w 1933 roku służącego jako żywy eksponat w lunaparkowej ekspozycji poświęconej legendom Dzikiego Zachodu.

Ponad sześćdziesiąt lat wcześniej Tonto (Johnny Depp) uratował od śmierci młodego prawnika Johna Reida (Armie Hammer), którego brat Dan zginął z rąk zwyrodniałego bandyty Butcha Cavendisha (William Fichtner). Teraz John – ukrywający się za maską a la Zorro – oraz Tonto muszą stawić czoła bandzie Butcha, a przy okazji rozprawić się z chciwym i okrutnym Lathamem Cole'em (Tom Wilkinson), zarządcą budowy kolei transkontynentalnej. Wątków w opowieści o zamaskowanym jeźdźcu pojawi się zresztą więcej – wszystkie splotą się w szalonym, wybuchowym finale zaiste godnym letniego blockbustera.

Tyle że "Jeździec znikąd" typowym blockbusterem nie jest. Obsadzony gwiazdami, świetnie sfilmowany i pełen wysokiej próby efektów specjalnych jest jednocześnie produkcją o wiele ambitniejszą niż typowe letnie przeboje. Verbinski zasłania się przygodowo-awanturniczą fabułą, ale stara się mówić o ważnych rzeczach. Tworzy nowoczesne widowisko, a jednocześnie odwołuje się nie tylko do pulpowego oryginału, lecz także do dzieł Johna Forda i spaghetti westernów Sergia Leone. Być może za dużo chciał powiedzieć i pokazać, może powinien się skupić wyłącznie na rozrywkowej stronie swojego filmu, tak jak zrobił to w "Piratach z Karaibów". Być może "Jeździec znikąd" okazał się zbyt wymagający dla publiczności w lecie szukającej w kinie jedynie mocnych wrażeń i sprawnej klimatyzacji.

JEŹDZIEC ZNIKĄD | USA 2013 | reżyseria: Gore Verbinski | dystrybucja: Disney | czas: 149 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj