Dziennik Gazeta Prawana logo

"Niemożliwe" – solidarność i statystyka

25 stycznia 2013, 09:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemożliwe
Niemożliwe/Media
Oparty na faktach film "Niemożliwe" to pierwsza wysokobudżetowa produkcja traktująca o tragicznym w skutkach uderzeniu tsunami, które w 2004 roku spustoszyło wybrzeża Azji Południowej. W doskonałym pod względem budowania dramaturgii dziele Juana Antonia Bayony głos należy w całości do ocalonych.

Z jednej strony to nieunikniona, przerażająca oczywistość – po stronie ofiar zawsze pozostaje wyłącznie milczenie. Tyle że w "Niemożliwym" trudno to milczenie odnaleźć. Być może reżyser bał się oskarżeń o niepotrzebne epatowanie cierpieniem i dlatego zrezygnował z prezentowania drastycznych widoków spuchniętych trupów i zmienionych nie do poznania twarzy. Ta rezygnacja z dosłowności wydaje się z jednej strony godna pochwały, z drugiej jednak przewrotnie uświadamia, że nawet najbardziej porażające statystyki nie wytrzymują zderzenia z twardymi regułami kinowej narracji. Te zaś mówią jasno: masowa tragedia sprawdza się wyłącznie jako tło, nie jako widowisko. Posępny krajobraz ma rację bytu tylko wtedy, jeśli na pierwszym planie pojawi się element z innej, pogodniejszej bajki. W filmie Bayony tym elementem jest pełna nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności opowieść o rozdzielonej w wyniku kataklizmu pięcioosobowej rodzinie brytyjskich turystów.

Osiem lat wcześniej podobny filmowy los spotkał inny wielki temat, czyli ludobójstwo w Ruandzie. Oczywiście nie sposób porównywać kataklizm z zaplanowanym i metodycznie przeprowadzonym morderczym procederem. Tym, co łączy oba te wydarzenia, jest wyłącznie sposób, w jaki zostały wokół nich nabudowane filmowe opowieści. Zarówno "Hotel Ruanda", jak i "Niemożliwe" odwracają proporcje i każą wierzyć w to, że wyjątek może w cudowny sposób unieważnić lub przynajmniej załagodzić regułę.

Ich akcja dzieje się albo w wyłączonym spod terroru morderców budynku ("Hotel..."), albo w szpitalu, gdzie oczywisty w takiej sytuacji chaos stopniowo ustępuje obrazom odradzającej się nadziei. Tym z kolei nie sposób odmówić siły rażenia – zwłaszcza że opowiedziana w "Niemożliwym" historia ma w sobie prawdziwie hollywoodzki potencjał. Miłość bliskich, ludzka solidarność, determinacja, odwaga – to wszystko zbudowało Bayonie film i przyciągnęło do niego widzów. Dodatkowo pomogło też dyskretnie ograbić ze znaczenia całą resztę – kiedyś szokującą, dziś przekształconą w niemą i nieobecną statystykę.

NIEMOŻLIWE | Hiszpania 2012 | reżyseria: Juan Antonio Bayona | dystrybucja: Monolith | czas: 114 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj